„Głęboki PRL”, fatalne warunki bytowe i zapach środków dezynfekcyjnych – tak jedna z kuracjuszek opisała swój pobyt w sanatorium w Kamieniu Pomorskim. Jej relację nagłośnił ogólnopolski „Fakt”. Kobieta przyznaje, że jeszcze przed wyjazdem widziała krytyczne opinie o miejscu, ale początkowo nie chciała w nie wierzyć.

Materiał dotyczący pobytu w Kamieniu Pomorskim ukazał się w czwartek, 3 września, na łamach portalu Fakt.pl. Punktem wyjścia był wpis opublikowany w popularnej facebookowej grupie „Sanatoria bez cenzury”, w której kuracjusze dzielą się swoimi doświadczeniami z pobytów w ośrodkach w całej Polsce.

Relacja jednej z kobiet dotycząca Kamienia Pomorskiego jest wyjątkowo krytyczna. Kuracjuszka miała być przede wszystkim niezadowolona z warunków codziennego pobytu. Jak opisuje „Fakt”, określiła je jako fatalne i porównała standard obiektu do czasów głębokiego PRL-u. Skarżyła się również na intensywny zapach środka dezynfekcyjnego w ośrodku. – „Wstyd tu ludzi wysyłać” – podsumowała swój pobyt autorka wpisu cytowana przez „Fakt”.

Co ciekawe, jeszcze przed przyjazdem do Kamienia Pomorskiego kobieta miała natrafić w internecie na negatywne opinie dotyczące miejsca, do którego została skierowana. Jak przyznała, początkowo uznała, że wcześniejsi kuracjusze mogą przesadzać. Po przyjeździe miała jednak całkowicie zmienić zdanie, stwierdzając, że rzeczywistość okazała się jeszcze gorsza, niż wynikało z przeczytanych wcześniej komentarzy.

Kuracjuszka odniosła się także do pieniędzy przeznaczanych na finansowanie turnusów przez ZUS, kwestionując w swojej wypowiedzi, czy standard zastany na miejscu odpowiada środkom przeznaczanym na pobyt i rehabilitację. W materiale „Faktu” zwrócono uwagę, że dla osób spędzających w sanatorium kilka tygodni znaczenie mają nie tylko same zabiegi rehabilitacyjne. Liczą się również warunki zakwaterowania, czystość, wyżywienie oraz możliwość odpoczynku pomiędzy zabiegami.

Trzeba jednak podkreślić, że opublikowany materiał przedstawia subiektywną relację jednej z kuracjuszek. „Fakt” w swoim artykule nie wskazuje nazwy konkretnego obiektu sanatoryjnego w Kamieniu Pomorskim ani nie przytacza stanowiska jego przedstawicieli w odpowiedzi na opisane zarzuty.