155 km/h na liczniku i błyskawiczna konsekwencja. 29-letni kierowca BMW przekonał się na własnej skórze, że po zmianie przepisów przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h może oznaczać utratę prawa jazdy także poza obszarem zabudowanym.

Kierowcę zatrzymali policjanci ruchu drogowego. Mężczyzna poruszał się BMW z prędkością 155 km/h, przekraczając dozwolony limit o ponad 50 km/h.

Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości. 29-latek stracił prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymał mandat w wysokości 2000 złotych, a na jego konto trafiło 14 punktów karnych.

To efekt przepisów obowiązujących od 3 marca 2026 roku. Wcześniej zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h kojarzyło się przede wszystkim z obszarem zabudowanym. Teraz sankcja obejmuje również drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza terenem zabudowanym.

Oznacza to, że kierowcy, którzy na takich trasach mocno nacisną gaz, muszą liczyć się już nie tylko z wysokim mandatem i punktami karnymi. Przy przekroczeniu limitu o więcej niż 50 km/h mogą również pożegnać się z prawem jazdy na trzy miesiące.

Policja przypomina, że nadmierna prędkość skraca czas na reakcję, wydłuża drogę hamowania, a w przypadku wypadku znacząco zwiększa ryzyko tragicznych konsekwencji.

Dla 29-letniego kierowcy BMW kontrola zakończyła się więc wyjątkowo kosztownie: 2000 zł mandatu, 14 punktów i trzy miesiące bez prawa jazdy.