
Takiego powrotu do Klasy Okręgowej w Golczewie mogli sobie tylko życzyć. Iskra Golczewo w swoim pierwszym ligowym spotkaniu po awansie pokonała Olimp Gościno 3:2. Kibice nie mogli narzekać na nudę – wszystkie pięć bramek padło jeszcze przed przerwą!
Od pierwszych minut było jasne, że nikt nie zamierza tutaj kalkulować. Iskra i Olimp poszły na wymianę ciosów, a wynik zmieniał się błyskawicznie. Ostatecznie to gospodarze zadali o jeden cios więcej i już do szatni schodzili przy prowadzeniu 3:2. Po przerwie bramki już nie padły i trzy punkty zostały w Golczewie.
Na listę strzelców dla Iskry wpisali się Adam Stodolnik, Martin Kapusta oraz Łukasz Wawrzyński. Dla zespołu prowadzonego przez Łukasza Szumlewskiego było to coś więcej niż zwykłe ligowe zwycięstwo. Golczewianie po wywalczonym w poprzednim sezonie awansie od razu pokazali, że w wyższej klasie rozgrywkowej nie zamierzają być jedynie tłem dla rywali. Co więcej, klub odnotował niezwykłą statystyczną ciekawostkę. Wygrana z Olimpem była 249. zwycięstwem Iskry Golczewo w historii klubu.
– To był dokładnie taki mecz, jakiego spodziewaliśmy się po awansie do klasy okręgowej – niezwykle wymagający, fizyczny i pełen walki do ostatniego gwizdka. Zderzyliśmy się z bardzo trudnym przeciwnikiem, który wysoko zawiesił poprzeczkę, ale zespół pokazał niesamowity charakter i wolę walki. Najważniejsze jest to, że w tym pierwszym, bardzo ważnym dla nas spotkaniu potrafiliśmy przepchnąć ten wynik i zgarnąć trzy punkty – mówi trener Łukasz Szumlewski.
Szkoleniowiec zwrócił także uwagę na wydarzenie, które może mieć duże znaczenie dla przyszłości klubu. W pierwszej drużynie zadebiutował wychowanek Iskry Alan Omyła.
– Poza samym zwycięstwem ogromnie cieszy mnie debiut Alana Omyły. Wprowadzenie na boisko naszego wychowanka w tak trudnym i stykowym meczu to zawsze wyzwanie, ale Alan udźwignął ciężar i udowodnił, że drzemie w nim spory potencjał. To wspaniały sygnał dla całej naszej młodzieży z juniorów, że ciężka praca popłaca i drzwi do pierwszej drużyny LKS Iskry są otwarte – podkreśla trener.
W Golczewie można więc pół żartem powiedzieć, że 2026 rok przechodzi do historii. Mieszkańcy zobaczyli już przejazd Tour de Pologne, obserwowali zaćmienie Słońca, a teraz doczekali się zwycięstwa Iskry w pierwszym meczu po powrocie do Okręgówki.
Szumlewski studzi jednak emocje.
– Cieszymy się z wygranej, ale od poniedziałku wracamy do ciężkiej pracy, bo to dopiero początek ligi.
Początek jest jednak taki, jakiego w Golczewie oczekiwano – trzy gole, trzy punkty i mocne wejście Iskry do Klasy Okręgowej.













