
W lipcu spośród produktów codziennego użytku najbardziej podrożały napoje – o 5,6 proc. rok do roku, wyraźnie staniały natomiast tłuszcze, które były tańsze o 14,3 proc. niż rok wcześniej. Tak wynika z najnowszego raportu UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito.
Jak wynika z raportu, w lipcu 2026 roku najbardziej w górę poszły ceny napojów bezalkoholowych – aż o 5,6 proc. w porównaniu do lipca ubiegłego roku. Wysoko na liście podwyżek znalazły się także chemia gospodarcza (5,4 proc.), pieczywo (5,2 proc.) oraz słodycze i desery (5,1 proc.). Eksperci tłumaczą, że wzrost cen napojów może być efektem presji kosztowej związanej z zapowiadaną podwyżką tzw. podatku cukrowego oraz kosztami systemu kaucyjnego.
Dobra wiadomość dla konsumentów – tłuszcze w lipcu były aż o 14,3 proc. tańsze niż rok wcześniej. To kolejny miesiąc spadków w tej kategorii. Nieco mniejsze, ale wciąż zauważalne spadki zanotował nabiał – ceny spadły o 2,9 proc. w ujęciu rocznym. Eksperci wskazują, że to efekt zwiększonej produkcji oraz spadku kosztów produkcji spożywczej.
W lipcu wyhamowały także wzrosty cen używek – po wcześniejszych podwyżkach, w lipcu zanotowano symboliczny spadek o 0,1 proc. Podobnie było z produktami sypkimi i artykułami dla dzieci, które również potaniały. Niektóre kategorie, jak środki higieny osobistej (3,9 proc.), karmy dla zwierząt (3,8 proc.), warzywa (3,7 proc.) czy ryby (3,6 proc.), nadal drożeją, ale tempo wzrostu jest niższe niż w przypadku napojów.
Autorzy raportu zwracają uwagę na dużą rozpiętość zmian cen w poszczególnych grupach produktowych – różnica między najbardziej drożejącą a najbardziej taniejącą kategorią sięgnęła w lipcu blisko 20 punktów procentowych.















