Obniżki podatków pozostają na razie w sferze analiz, za to lista planowanych podwyżek staje się coraz dłuższa. W 2027 roku więcej mogą kosztować papierosy, alkohol, słodkie napoje i abonament RTV. Wzrosnąć mają także składki ZUS, a samorządy będą mogły podnieść podatki i opłaty lokalne. Portfele Polaków czeka kolejny trudny rok.

Ministerstwo Finansów przyznaje, że analizuje różne warianty zmian w podatku PIT. Na stole znajduje się podniesienie kwoty wolnej z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł oraz przesunięcie drugiego progu podatkowego ze 120 tys. zł do 140 tys. zł.

Problemem są jednak gigantyczne koszty. Według wyliczeń resortu podwojenie kwoty wolnej uszczupliłoby dochody budżetu w 2027 roku o 58,6 mld zł. Przesunięcie drugiego progu kosztowałoby kolejne 11,6 mld zł. Łącznie państwo straciłoby aż 70,2 mld zł. Na razie nie ma gotowego projektu ustawy ani konkretnego terminu wprowadzenia reformy.

Obniżki odłożone, podwyżki coraz bliżej

Podwyższenie kwoty wolnej było jedną z najgłośniejszych obietnic Koalicji Obywatelskiej przed wyborami parlamentarnymi. Miała zostać zrealizowana w ciągu pierwszych 100 dni rządów. Dziś temat ponownie wraca, jednak podatnicy nie powinni jeszcze wpisywać dodatkowych pieniędzy do domowych budżetów.

Znacznie bardziej konkretna jest lista danin i opłat, które w 2027 roku mogą wzrosnąć. Część nowych stawek została już ogłoszona, inne znajdują się na etapie rządowych projektów.

Papierosy coraz droższe. Paczka za około 26 zł

Palacze tradycyjnych papierosów muszą przygotować się na kolejny skok cen. W 2027 roku część kwotowa akcyzy na papierosy ma wzrosnąć o 15 procent. Według wcześniejszych szacunków przeciętna cena paczki może przekroczyć 26 zł. Podwyżka wynika z obowiązującego harmonogramu zmian akcyzowych.

Więcej mają płacić również użytkownicy e-papierosów. Rząd przyjął projekt, zgodnie z którym akcyza na płyn do papierosów elektronicznych ma wzrosnąć z 1,80 zł do 2,20 zł za każdy mililitr. Stawka na e-papierosy, podgrzewacze i inne urządzenia do waporyzacji ma natomiast wzrosnąć z 40 do 50 zł za sztukę.

W praktyce podatek zawarty w butelce 10 ml płynu wzrośnie o około 4 zł netto, a w opakowaniu 50 ml – o około 20 zł netto. Po doliczeniu VAT podwyżka detaliczna może być jeszcze wyższa. Projekt musi jednak przejść dalszą procedurę legislacyjną.

Alkohol też na celowniku

Ministerstwo Finansów pracuje nad podwyższeniem akcyzy na wszystkie napoje alkoholowe od 2027 roku. Zmiany mają objąć między innymi piwo, wino, wódkę, napoje fermentowane i wyroby pośrednie.

Resort argumentuje, że wraz ze wzrostem wynagrodzeń alkohol staje się dla Polaków coraz bardziej dostępny cenowo. Dodatkowe pieniądze uzyskane z akcyzy miałyby zostać przeznaczone na zwiększenie finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia.

Na razie jest to projekt wpisany do wykazu prac rządu. Jego przyjęcie przez Radę Ministrów planowane jest na trzeci lub czwarty kwartał 2026 roku, dlatego ostateczne stawki nie są jeszcze przesądzone.

Słodkie napoje i energetyki mocno w górę

Rząd wraca również do podwyżki opłaty cukrowej. Projekt przewiduje zwiększenie podstawowej stawki z 50 do 70 groszy za litr napoju zawierającego cukier lub substancje słodzące.

Dwukrotnie ma wzrosnąć część zależna od ilości cukru – z 5 do 10 groszy za każdy gram przekraczający 5 gramów cukru w 100 mililitrach napoju. Maksymalna opłata ma pójść w górę z 1,20 zł do 1,80 zł za litr.

Największy cios może jednak spaść na miłośników energetyków. Dodatkowa opłata za kofeinę lub taurynę ma wzrosnąć aż dziesięciokrotnie – z 10 groszy do 1 zł za litr. Opłatą mają zostać objęte również kolejne syropy, koncentraty i niektóre suplementy diety. To nadal projekt, nad którym trwają prace.

Abonament RTV zostaje i będzie droższy

Zapowiadanej likwidacji abonamentu RTV na razie nie będzie. Co więcej, od 1 stycznia 2027 roku opłaty wzrosną.

Miesięczny abonament za radio podskoczy z 9,50 zł do 10,80 zł. Za telewizor albo zestaw radiowo-telewizyjny trzeba będzie płacić 34,50 zł miesięcznie zamiast obecnych 30,50 zł.

Wzrosną również kary za brak opłaty. Wynoszą one trzydziestokrotność miesięcznej stawki. Od 2027 roku kara za nieopłacony odbiornik telewizyjny może więc wynieść 1035 zł, a za radio – 324 zł.

Mieszkanie, pies i pobyt w uzdrowisku

Minister finansów ogłosił również maksymalne stawki podatków i opłat lokalnych na 2027 rok. Będą one wyższe o około 2,7 procent. Nie oznacza to jednak automatycznej podwyżki w każdej gminie – o ostatecznej wysokości podatków zdecydują rady gmin i miast.

Maksymalna stawka podatku od budynków mieszkalnych wyniesie 1,29 zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej. W 2026 roku jest to 1,25 zł. Przy mieszkaniu o powierzchni 70 metrów kwadratowych maksymalny podatek może więc wzrosnąć z 87,50 zł do 90,30 zł rocznie.

Górna granica opłaty od posiadania psa wzrośnie do 191,32 zł rocznie. Maksymalna opłata uzdrowiskowa wyniesie natomiast 6,86 zł za każdą dobę pobytu. Trzytygodniowy turnus może oznaczać rachunek sięgający ponad 144 zł.

Przedsiębiorcy zapłacą ponad 2 tysiące miesięcznie

Najbardziej odczuwalna podwyżka może dotknąć osoby prowadzące firmy. Wysokość składek na tzw. duży ZUS jest uzależniona od prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. W 2027 roku ma ono wynieść 9971 zł.

Przy takiej prognozie podstawa naliczania składek wzrosłaby do 5982,60 zł. Łączna miesięczna składka społeczna wraz z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym wyniosłaby około 2039,46 zł. To o 112,70 zł więcej niż w 2026 roku.

W skali roku przedsiębiorca zapłaciłby o ponad 1350 zł więcej. A to dopiero składki społeczne – bez składki zdrowotnej, która jest naliczana osobno i zależy od wybranej formy opodatkowania.

Rok zaciskania pasa

Na razie nie wszystkie podwyżki są przesądzone. Akcyza na alkohol, wyższa opłata cukrowa i część zmian dotyczących e-papierosów nadal znajdują się na etapie projektów. Pewne są jednak nowe stawki abonamentu RTV, maksymalne limity podatków lokalnych oraz obowiązujący harmonogram wzrostu akcyzy na tradycyjne papierosy.

Jedno jest jasne – podczas gdy podatkowe obniżki nadal są liczone i analizowane, kolejne podwyżki znacznie szybciej zbliżają się do portfeli Polaków.