Sceny jak z filmu rozegrały się przy hotelu Gołębiewski w Pobierowie. W bezpośrednim sąsiedztwie ogromnego obiektu pojawił się śmigłowiec, który latał na tyle blisko budynku, że goście stojący przy oknach przecierali oczy ze zdumienia.

Chcesz widzieć więcej artykułów z Kamienskie.info?
Dodaj nas w Google

Według nieoficjalnych informacji za sterami całej akcji miała stać zazdrość. Mężczyzna miał dowiedzieć się, że jego żona przebywa w hotelu z inną osobą.

Maszyna przez pewien czas krążyła w pobliżu hotelowych okien. Nietypowy przelot natychmiast zwrócił uwagę gości, którzy zaczęli nagrywać całe zdarzenie telefonami. Jeden z takich materiałów otrzymaliśmy od naszego Czytelnika.

Sytuacja miała postawić na nogi także policję. Całe wydarzenie wywołało ogromne poruszenie wśród osób przebywających w obiekcie i jego sąsiedztwie.

Czy mężczyzna rzeczywiście odnalazł pokój żony i ustalił, z kim w nim przebywała? Tego oficjalnie nie wiadomo. Nie ma również potwierdzenia wszystkich krążących wokół zdarzenia szczegółów. Jedno jest jednak pewne – widok śmigłowca latającego niemal pod hotelowymi oknami trudno było przeoczyć.