
Remont drogi wojewódzkiej nr 108 na odcinku od Kretlewa w kierunku przejazdu kolejowego za Gadomiem wywołuje coraz więcej emocji. Kierowcy skarżą się nie tylko na długie kolejki samochodów i chaotyczną organizację ruchu, ale również na pozostałości asfaltu, pachołki ustawione na jezdni oraz gwałtowne różnice poziomów nawierzchni.
Na przesłanych do naszej redakcji zdjęciach widać sfrezowaną jezdnię oraz sznury pojazdów oczekujących na możliwość przejazdu. W miejscach prowadzonych robót obowiązuje tymczasowa organizacja ruchu, przez co kierowcy muszą korzystać z wyznaczonych mijanek. – Ci, którzy to robią, zostawiają taki bałagan, że głowa mała. Porozrzucane kawałki asfaltu, mnóstwo pachołków na środku i jakieś dziwne mijanki – relacjonuje jeden z kierowców.
Jego zdaniem najbardziej uciążliwe prace powinny zostać przeprowadzone wcześniej, kiedy zamknięty był przejazd kolejowy, a natężenie ruchu na tej trasie było zdecydowanie mniejsze. – Trzeba było to robić, kiedy przejazd był zamknięty. Wtedy ruch był dużo mniejszy – dodaje.

Kierowcy szczególnie ostrzegają przed miejscem w rejonie przejazdu kolejowego za Gadomiem. Problem ma być najbardziej odczuwalny dla osób jadących od strony Wysokiej Kamieńskiej w kierunku Golczewa. – W stronę Wysokiej jest jeszcze spadek i łatwiej to zauważyć. Jadąc od Wysokiej do Golczewa, przy większej prędkości można uszkodzić zawieszenie, felgi i inne elementy samochodu – ostrzega jeden z internautów, który w swoim komentarzu opisał sytuację znacznie bardziej dosadnie.
Relacje kierowców wskazują, że problemem nie są już wyłącznie korki. Gwałtowne uskoki pomiędzy sfrezowanym i istniejącym asfaltem mogą zaskoczyć osoby, które nie znają trasy albo nie zdążą odpowiednio wcześnie zwolnić. Szczególną ostrożność należy zachować właśnie w pobliżu przejazdu kolejowego.

Przebudowa obejmuje około 3,6-kilometrowy odcinek pomiędzy Kretlewem a Gadomiem. Za realizację robót odpowiada Eurovia Polska. Inwestycja jest częścią prac prowadzonych na drodze wojewódzkiej nr 108. Kierowcy podkreślają, że nie kwestionują potrzeby remontu zniszczonej nawierzchni. Oczekują jednak lepszego zabezpieczenia placu budowy, czytelniejszego oznakowania niebezpiecznych miejsc oraz regularnego usuwania fragmentów starego asfaltu.
















3 komentarzy
Anonim mówi:
lip 13, 2026
o godzinie 20:40
No to zobaczcie drogę na ul Orzeszkowej w Kamieniu , na której od roku same dziury a kamieńskie władze mają to w głębokim poważaniu.
Anonim mówi:
lip 13, 2026
o godzinie 18:55
Drogi robione są byle jak,zamiast właściwego podłoża pod asfalt. Zauważcie, że koleiny i zapadniecia zrobiły sie dokładnie w tych samych miejscach. Może bardzo wysokie kary finansowe za partactwo i obowiązek naprawy bez ponownego finansowania ?
Anonim mówi:
lip 13, 2026
o godzinie 17:46
Przykład pokazuje że ten który zgłosił ten artykuł do redakcji jest kompletnym głąbem bo inaczej tego nazwać nie można . Znaki są , pachołki ostrzegawcze stoją. Uskoki jezdni są to prawda , ale przecież są roboty drogowe . Co to felg, po to jest ograniczenie żeby go przestrzegać , a jak ktoś nie potrafi to jego wina . Artykuł kompletnie nie potrzebny