Remont drogi wojewódzkiej nr 108 na odcinku od Kretlewa w kierunku przejazdu kolejowego za Gadomiem wywołuje coraz więcej emocji. Kierowcy skarżą się nie tylko na długie kolejki samochodów i chaotyczną organizację ruchu, ale również na pozostałości asfaltu, pachołki ustawione na jezdni oraz gwałtowne różnice poziomów nawierzchni.

Na przesłanych do naszej redakcji zdjęciach widać sfrezowaną jezdnię oraz sznury pojazdów oczekujących na możliwość przejazdu. W miejscach prowadzonych robót obowiązuje tymczasowa organizacja ruchu, przez co kierowcy muszą korzystać z wyznaczonych mijanek. – Ci, którzy to robią, zostawiają taki bałagan, że głowa mała. Porozrzucane kawałki asfaltu, mnóstwo pachołków na środku i jakieś dziwne mijankirelacjonuje jeden z kierowców.

Jego zdaniem najbardziej uciążliwe prace powinny zostać przeprowadzone wcześniej, kiedy zamknięty był przejazd kolejowy, a natężenie ruchu na tej trasie było zdecydowanie mniejsze. – Trzeba było to robić, kiedy przejazd był zamknięty. Wtedy ruch był dużo mniejszy – dodaje.

Kierowcy szczególnie ostrzegają przed miejscem w rejonie przejazdu kolejowego za Gadomiem. Problem ma być najbardziej odczuwalny dla osób jadących od strony Wysokiej Kamieńskiej w kierunku Golczewa. – W stronę Wysokiej jest jeszcze spadek i łatwiej to zauważyć. Jadąc od Wysokiej do Golczewa, przy większej prędkości można uszkodzić zawieszenie, felgi i inne elementy samochoduostrzega jeden z internautów, który w swoim komentarzu opisał sytuację znacznie bardziej dosadnie.

Relacje kierowców wskazują, że problemem nie są już wyłącznie korki. Gwałtowne uskoki pomiędzy sfrezowanym i istniejącym asfaltem mogą zaskoczyć osoby, które nie znają trasy albo nie zdążą odpowiednio wcześnie zwolnić. Szczególną ostrożność należy zachować właśnie w pobliżu przejazdu kolejowego.

Przebudowa obejmuje około 3,6-kilometrowy odcinek pomiędzy Kretlewem a Gadomiem. Za realizację robót odpowiada Eurovia Polska. Inwestycja jest częścią prac prowadzonych na drodze wojewódzkiej nr 108. Kierowcy podkreślają, że nie kwestionują potrzeby remontu zniszczonej nawierzchni. Oczekują jednak lepszego zabezpieczenia placu budowy, czytelniejszego oznakowania niebezpiecznych miejsc oraz regularnego usuwania fragmentów starego asfaltu.