Na czarno-białej fotografii sprzed 90 lat widać Wolin, wykopy archeologiczne, wieżę pomiarową i flagę ze swastyką powiewającą nad Srebrnym Wzgórzem. To kadr z czasów, gdy niemieccy badacze szukali legendarnego Jomsborga – wikińskiej twierdzy, która do dziś pozostaje jedną z największych historycznych zagadek Bałtyku. Przed wojną jej nie odnaleziono, ale dziś archeolodzy znów wracają do Wolina, by sprawdzić, ile prawdy kryje się w dawnych sagach.

Czarno-biała fotografia z 1936 roku, opublikowana z książki K. Błahija „Ostatnia tajemnica zatopionych bogów” (przez profil FotoWolin) przenosi nas na Srebrne Wzgórze w Wolinie sprzed dziewięciu dekad. Widać na niej teren prowadzonych wówczas prac archeologicznych, wieżę pomiarową, zabudowania w tle i powiewającą flagę III Rzeszy. To zdjęcie nie jest wyłącznie archiwalną ciekawostką. Jest śladem czasu, w którym Wolin stał się jednym z najważniejszych punktów archeologicznej i historycznej debaty o legendarnym Jomsborgu, Winecie, Julinie i dawnym, wczesnośredniowiecznym centrum nad Dziwną.

W połowie lat 30. XX wieku niemieccy badacze prowadzili w Wolinie systematyczne wykopaliska. Jak wskazuje historyk Paweł Migdalski, do badań terenowych powrócono wówczas wraz z narastającą dyskusją o lokalizacji i znaczeniu Winety oraz Jomsborga. Systematyczne prace rozpoczęto w 1934 roku i objęły one m.in. rejon Starego Miasta, Srebrnego Wzgórza oraz cmentarzyska na Młynówce.

To właśnie w takim kontekście należy czytać fotografię sprzed 90 lat. Z jednej strony pokazuje ona naukowe poszukiwania jednego z najważniejszych miejsc wczesnośredniowiecznego Bałtyku. Z drugiej – brutalnie przypomina, że badania prowadzone były w realiach III Rzeszy, a archeologia bywała wtedy uwikłana w politykę historyczną i propagandę. Migdalski zwraca uwagę, że wolińskie badania wykorzystywano w polityce historycznej III Rzeszy, a sama wizyta polskich uczonych w Wolinie w 1935 roku była nie tylko epizodem naukowym, ale także elementem ówczesnych relacji polsko-niemieckich.

*W książce „Ostatnia tajemnica zatopionych bogów” Kazimierz Blahij zamieścił to zdjęcie. To jeden z grobów na Młynówce w Wolinie, w którym archeolodzy znaleźli coś niezwykłego. Interpretacje są różne: strzyga, wampir, czarownica.

Srebrne Wzgórze nie było przypadkowym miejscem. Według informacji Gminy Wolin w IX wieku powstała tu wielka dzielnica przemysłowo-handlowa z własną przystanią, umocniona wałem obronnym. Odkrywano tam ślady intensywnej produkcji rzemieślniczej, zwłaszcza rogowniczej i bursztyniarskiej, a sama nazwa wzgórza wiąże się z licznymi znaleziskami srebrnych ozdób i monet.

Legenda Jomsborga od lat rozpala wyobraźnię badaczy, pasjonatów historii i mieszkańców Wolina. W sagach skandynawskich miał to być gród lub twierdza związana z Jomswikingami — wojownikami, których sława przetrwała w opowieściach północy. Problem polega na tym, że do dziś nie udało się jednoznacznie wskazać miejsca, które można byłoby bez zastrzeżeń uznać za Jomsborg. Współczesna nauka ostrożnie mówi raczej o hipotezach niż o rozstrzygnięciach.

Jedną z najnowszych koncepcji przedstawił dr Wojciech Filipowiak z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN. Według tej hipotezy śladów Jomsborga można szukać nie tylko na Srebrnym Wzgórzu, ale również na Wzgórzu Wisielców, gdzie mogła istnieć twierdza kontrolująca miasto i szlak wodny. Sam badacz podkreśla jednak, że jest to hipoteza wymagająca dalszych badań.

Historia zatacza więc koło. Dziewięćdziesiąt lat temu archeolodzy szukali w Wolinie odpowiedzi na pytanie, czy to tu kryje się legenda Jomsborga. Dziś badacze wracają do tych samych pytań, ale z nowoczesnymi metodami, innym zapleczem naukowym i znacznie większą ostrożnością interpretacyjną. Instytut Archeologii i Etnologii PAN oraz Uniwersytet w Aarhus realizują w Wolinie projekt badań dawnego portu z epoki wikingów, zaplanowany na lata 2025–2027. Celem jest lepsze poznanie wspólnego dziedzictwa słowiańsko-skandynawskiego oraz roli Wolina jako jednego z najważniejszych portów handlowych nad Bałtykiem w IX–XII wieku.

Pierwsze efekty nowych prac już pokazują, jak bogate pozostaje to stanowisko. Podczas badań na Srebrnym Wzgórzu archeolodzy odkryli m.in. pozostałości chat, setki przedmiotów codziennego użytku i możliwe ślady wczesnośredniowiecznego portu. Znaleziska sugerują, że historia miasta mogła być jeszcze bardziej złożona, niż dotąd sądzono.