Wójt Gminy Świerzno Radosław Drozdowicz nie kryje oburzenia po piśmie, jakie strażacy mieli otrzymać od starosty kamieńskiego. Sprawa dotyczy dofinansowania zakupu defibrylatora. Jak relacjonuje wójt, wcześniej strażakom obiecano 10 tysięcy złotych, jednak ostatecznie mają otrzymać jedynie połowę tej kwoty.

Chodzi o zakup defibrylatora, czyli urządzenia mogącego ratować życie w sytuacjach nagłego zatrzymania krążenia. Według wójta Świerzna, Starosta miał zadeklarować strażakom wsparcie w wysokości 10 tysięcy złotych. Teraz jednak, jak twierdzi Radosław Drozdowicz, do druhów trafiło pismo, z którego wynika, że powiat przekaże jedynie 5 tysięcy złotych.

Największe emocje budzi jednak uzasadnienie tej decyzji. Z relacji wójta wynika, że zmniejszenie kwoty wsparcia miało być powiązane z tym, iż gmina – zdaniem starosty – za mało dołożyła do drogi w Ciesławiu. – Starosta Malec obiecał strażakom ze Świerzna 10 tysięcy złotych na defibrylator. Teraz otrzymali pismo od starosty, że niestety przekaże tylko 5 tysięcy, ponieważ wójt za mało dał mu na drogę w Ciesławiu – mówi wójt Radosław Drozdowicz.

Wójt przypomina jednocześnie, że Gmina Świerzno w ostatnich latach znacząco wspierała inwestycje realizowane na drogach powiatowych. Jak podkreśla, samorząd przeznaczył na ten cel ponad 10 milionów złotych.

– Gmina Świerzno w ostatnich latach wydała ponad 10 milionów złotych na przebudowę dróg powiatowych. Dzięki temu powstała droga w Gostyniu, droga do Pobierowa, droga w Chominie i tak to wygląda do tej pory, a starosta pożałował strażakom 5 tysięcy. Naprawdę jest to tak małostkowe, że aż mi wstyddodaje wójt.

Jak zapowiada Radosław Drozdowicz, strażacy nie zostaną bez wsparcia. Brakujące 5 tysięcy złotych ma zostać przekazane z budżetu Gminy Świerzno, tak aby druhowie mogli zakupić defibrylator.