Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Świerznie zabrało głos w sprawie informacji, które pojawiły się w przestrzeni publicznej i dotyczą działania nowoczesnych wodomierzy radiowych. Spółka stanowczo wyjaśnia, że urządzenia montowane przez PWiK nie służą do podsłuchiwania mieszkańców ani rejestrowania rozmów.

Chodzi o wodomierze Kamstrup flowIQ® 2200, które – jak informuje PWiK Świerzno – są nowoczesnymi, elektronicznymi urządzeniami pomiarowymi. Ich zadaniem jest dokładny pomiar zużycia wody, również przy niewielkich przepływach.

Spółka podkreśla, że wysoka czułość urządzeń pozwala wykrywać drobne, ale ciągłe pobory wody. Mogą one świadczyć m.in. o nieszczelnościach w instalacji wewnętrznej, takich jak kapiące krany, nieszczelne spłuczki czy inne niewielkie wycieki. Dzięki temu odbiorcy mogą szybciej zareagować na awarię i ograniczyć niepotrzebne straty wody oraz dodatkowe koszty.

Najwięcej emocji wzbudziła funkcja wykrywania wycieków. PWiK wyjaśnia, że działa ona wyłącznie na podstawie krótkich próbek szumów przenoszonych przez wodę w instalacji i sieci wodociągowej. Nasłuch uruchamiany jest około północy i trwa łącznie 26 razy po półtorej sekundy w ciągu doby. Jego celem jest wyłącznie identyfikacja potencjalnych awarii i nieszczelności sieci.

PWiK Świerzno zapewnia, że funkcja ta nie służy do podsłuchiwania mieszkańców. Wodomierze nie nagrywają dźwięku, nie rejestrują rozmów i nie umożliwiają prowadzenia podsłuchu użytkowników. Spółka zaznacza również, że montowane urządzenia spełniają obowiązujące normy techniczne i są powszechnie wykorzystywane przez przedsiębiorstwa wodociągowe zarówno w Polsce, jak i za granicą.