
Zima wróci z pełną siłą w najmniej oczekiwanym momencie. Tuż przed Wielkanocą niemal cała Polska może znaleźć się pod śniegiem, a w Tatrach będzie blisko metr białego puchu. Prognozy pokazują też wyraźne ochłodzenie i mróz.
Zgodnie z danymi europejskiego modelu ECMWF już od 24 marca w Polsce zaczną pojawiać się opady śniegu. Dotyczyć to jednak będzie ograniczonego obszaru. Pierwsza większa śnieżyca nastąpi w czwartek 26 marca i obejmie głównie centralną oraz północną część kraju. Później od soboty 28 marca aż do końca miesiąca opady będą występować głównie na wschodnich krańcach.
Wszystko zmieni się we wtorek 31 marca po południu. Wówczas od północnego wschodu do Polski napłynie potężna strefa opadów. Początkowo – jak wskazuje ECMWF – będzie to deszcz. Jednak z czasem zacznie stopniowo zmieniać się w potężną śnieżycę.

Główne uderzenie nastąpi w nocy z wtorku na środę (31 marca – 1 kwietnia) na Podlasiu – na północ od Białegostoku. Tam model ECMWF prognozuje opady przekraczające 40 mm na godzinę. Śnieżyca obejmie cały wschód kraju.
Na tym jednak nie koniec. W środę 1 kwietnia w ciągu dnia kolejne strefy opadów śniegu i deszczu ze śniegiem będą rozwijać się nad całą Polską. Najwięcej białego puchu pojawi się na Pomorzu, Dolnym Śląsku, Podlasiu i Śląsku.
Do nocy strefy opadów skoncentrują się przede wszystkim na północnym wschodzie i zachodzie oraz południowym zachodzie. Największe opady – przekraczające 40 mm na godzinę – pojawią się w Wielkopolsce, na Pomorzu Zachodnim i Ziemi Lubuskiej. Znaczne ilości śniegu spadną także w Małopolsce, na Warmii i Mazurach oraz Podlasiu.
Temperatury też nie będą rozpieszczać. ECMWF przewiduje, że w czwartek w ciągu dnia wskazania minimalne nie przekroczą 3 stopni Celsjusza, a na przeważającym obszarze kraju termometry wskażą 1-2 stopnie. Mróz możliwy jest w górach i na północnym wschodzie Polski.











