
Niewielu mieszkańców zdaje sobie sprawę, że pod współczesnym kwartałem dominikańskim w Kamieniu Pomorskim kryją się fundamenty jednego z najstarszych klasztorów dominikanów na południowym wybrzeżu Bałtyku. Założony prawdopodobnie około 1227 roku przez zakonników przybyłych z Krakowa, przez ponad trzy stulecia był ważnym ośrodkiem religijnym, kulturalnym i gospodarczym regionu. Dziś jego historię odkrywają archeolodzy, a kolejne znaleziska przypominają, jak wiele tajemnic wciąż skrywa to miejsce.
Dominikanie do Kamienia Pomorskiego przybyli z odległego Krakowa prawdopodobnie około 1227 roku i założyli tutaj klasztor na tzw. wikach, w rejonie targowiska i na wschód od katedry, w miejscu, gdzie obecnie znajduje się kwartał dominikański oraz Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej.

Był to najstarszy klasztor dominikanów na południowym wybrzeżu Morza Bałtyckiego, pełniący przez ponad trzy wieki ważną rolę religijną, kulturalną i gospodarczą w regionie. Klasztor funkcjonował aż do XVI wieku, kiedy w wyniku reformacji i sekularyzacji majątków kościelnych został opuszczony, a jego zabudowania stopniowo popadały w ruinę.

Wzgórze, na którym znajdował się klasztor, w XIX wieku określane było mianem Aschenberg, czyli „wzgórze popielne”. Nazwa ta pojawia się w przekazach historycznych i stała się istotną wskazówką dla badaczy. O odkryciu fundamentów klasztoru podczas XIX-wiecznych prac ziemnych pisał kamieński historyk w książce „Geschichte der Stadt Cammin”. Dzięki tym relacjom możliwe było mniej więcej określenie lokalizacji zabudowań klasztornych jeszcze zanim rozpoczęto nowoczesne badania archeologiczne.

Przełom nastąpił w listopadzie 2004 roku, podczas prac ziemnych prowadzonych na terenie dawnego targowiska przy ulicy Okrzei. Natrafiono tam na liczne szczątki ludzkie oraz potężne głazy narzutowe, które tworzyły fundamenty dużego budynku. Archeolog Grzegorz Kurka, ówczesny nauczyciel Gimnazjum Publicznego im. Noblistów Polskich w Kamieniu Pomorskim i społeczny opiekun zabytków, wracając z pracy, zauważył na hałdach ziemi ludzkie kości. O odkryciu poinformował ówczesnego burmistrza miasta pana Andrzej Jędrzejewski, a następnie wojewódzkiego konserwatora zabytków panią Ewę Stanecką. W rezultacie zlecono badania archeologiczne, które prowadził Roman Kamiński ze Szczecina przy współudziale Grzegorza Kurki. Już wówczas, na podstawie odsłoniętych murów, uznano, że są to fundamenty dużego budynku klasztornego.

Wydarzenia z 2004 roku stały się impulsem do refleksji nad ochroną dziedzictwa miasta. Społeczni opiekunowie zabytków, Grzegorz Kurka oraz Henryk Masłowski, znany historyk i nauczyciel wielu pokoleń młodzieży, uznali, że sytuacja, w której ludzkie szczątki trafiają na hałdy ziemi podczas inwestycji, nie może się powtórzyć. Wtedy narodziła się idea powołania w Kamieniu muzeum z prawdziwego zdarzenia. Kilka lat później marzenie to zaczęło się materializować w postaci pierwszej wystawy archeologicznej w kapitularzu kamieńskiej katedry, zorganizowanej dzięki wsparciu księdza proboszcza Dariusza Żarkowskiego. Tak rozpoczęła się droga do powstania Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej.

Podczas budowy tak zwanego kwartału dominikańskiego natrafiono na kolejne odkrycia archeologiczne. W trakcie prac odsłonięto fundamenty murów oraz natrafiono na rozległe cmentarzysko związane z dawnym klasztorem i kościołem. Właśnie wtedy odkryto również zabytki, które dziś znajdują się w zbiorach Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej, między innymi wczesnośredniowieczny denar z czasów księcia Kazimierza II o biskupa Zygfryda, oraz liczne kształtki ceglane, będące elementami architektonicznymi klasztoru.

W trakcie tych badań natrafiono także na słynny pochówek, który na pewien czas zelektryzował media w całej Polsce i poza jej granicami. Początkowo uznano, że odkryty szkielet należał do mężczyzny. Zorganizowano nawet medialny spektakl, w którym szczątki umieszczono w specjalnie przygotowanej trumnie, ogłaszając wszem i wobec, że jest to „wampir z Kamienia”. Informacja ta błyskawicznie obiegła media ogólnopolskie i światowe.

Dopiero interdyscyplinarne badania przeprowadzone w Zakładzie Genetyki Sądowej w Szczecinie przez zespół kierowany przez doktora Andrzeja Ossowskiego wykazały, że szkielet należał do kobiety. Analizy antropologiczne i genetyczne pozwoliły zweryfikować wcześniejsze, pochopne interpretacje. Ustalono, że była to kobieta, najprawdopodobniej posądzona o czary, a na kościach długich widoczne są przewiercenia świadczące o zadanych jej torturach. Pochówek dostarczył wielu cennych informacji naukowych, a wykonany portret przeżyciowy tej osoby, choć jeszcze nieopublikowany, stanowi ważny element badań nad jej historią.

Najświeższe odkrycia z 2024 roku, dokonane przy ulicy Okrzei, ponownie potwierdziły rozległość zabudowań klasztornych. Natrafiono na kolejne fragmenty fundamentów, prawdopodobnie dormitorium, co pokazuje, że teren dawnego klasztoru wciąż kryje wiele tajemnic.

Kwartał dominikański w Kamieniu Pomorskim pozostaje przestrzenią, w której pod współczesną zabudową spoczywają fundamenty klasztoru, relikty kościoła świętego Idziego i cmentarzysko dawnych mieszkańców miasta. To miejsce, gdzie historia, archeologia i współczesna odpowiedzialność za dziedzictwo spotykają się w jednym punkcie, przypominając, że nawet najbardziej zakryte ślady przeszłości potrafią przemówić z niezwykłą siłą.

Grzegorz Kurka












2 komentarzy
Anonim mówi:
mar 9, 2026
o godzinie 13:36
Pa miętam jak wystawili na widok publiczny w trumnie szkielet tzw. wampira. Aż trudno uwierzyć że to zrobili. Profanacja. Tym jednym słowem mogę to określić. Pozowali do zdjęć jakby to było jakieś trofeum.
Anonim mówi:
mar 9, 2026
o godzinie 11:41
A pod muzeum znajduje się kapsuła czasu pamiętam że sam tam coś dodałem