Zamiast nieść realną pomoc tam, gdzie mogłaby być faktycznie potrzebna, strażacy z Kamienia Pomorskiego oraz ze Świerzna po raz kolejny zostali bezpodstawnie wezwani do Chomina, do jednej z mieszkanek bloku wielorodzinnego. To kolejna tego typu interwencja w ostatnich kilkunastu dniach.

Zgłoszenie, które uruchomiło procedury ratunkowe, dotyczyło rzekomego zagrożenia, jednak nie miało ono potwierdzenia w rzeczywistości. Nie był to pierwszy taki przypadek pod tym adresem. Wcześniejsze wezwania dotyczyły m.in. domniemanego podtruwania tlenkiem węgla.

Tym razem do Chomina skierowano trzy zastępy straży pożarnej – dwa z Kamienia Pomorskiego oraz jeden zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej ze Świerzna. Dodatkowo na miejsce wezwano patrol policji, ponieważ – podczas jednej z wcześniejszych interwencji kobieta miała zachowywać się agresywnie wobec strażaków.

Po przybyciu na miejsce ratownicy nie stwierdzili żadnego zagrożenia. Strażacy oczekiwali na przyjazd patrolu policji, który miał przejąć dalsze czynności. Sytuacja nie wymagała prowadzenia działań ratowniczych.

Każda taka interwencja to nie tylko zaangażowanie ludzi i sprzętu, ale również realne ryzyko, że w tym samym czasie pomoc mogłaby być potrzebna w innym miejscu. Służby ratunkowe apelują, by numerów alarmowych używać wyłącznie w sytuacjach rzeczywistego zagrożenia zdrowia, życia lub mienia.