Pierwsze emerytury po waloryzacji już dotarły do seniorów. Świadczenia otrzymało niemal milion osób. Podwyżki świadczeń to nie wszystko – już w kwietniu emeryci otrzymają jeszcze trzynastki. To ostatni moment na to, by postarać się o wyższą wypłatę tego dodatku. Jest na to sposób – trzeba złożyć w ZUS jeden wniosek.
Marcowe emerytury są wypłacane już w nowej, wyższej kwocie. To efekt waloryzacji podwyżka wynosi 5,5 proc. Kwiecień przyniesie kolejną zmianę, seniorom wypłacona zostanie trzynastka. W drugiej połowie roku do rąk seniorów trafi jeszcze czternastka. Rząd nie wskazał jeszcze dokładnego terminu.
Trzynastka i czternastka w kwocie brutto wynosi tyle, co minimalna emerytura. Po waloryzacji będzie to 1 tys. 878 zł i 91 gr brutto. Jednak wypłaty trzynastek i czternastek na rękę będą niższe, bo od tych dodatków państwo pobiera jeszcze składkę zdrowotną, a także zaliczkę na PIT. Co ciekawe, podatek jest potrącany, nawet jeśli emeryt jest zwolniony z PIT.
Jeśli w rozliczeniu rocznym okaże się, że dochody seniora w skali roku nie przekroczyły 30 tys. zł, dopiero wtedy skarbówka zwraca seniorowi nadpłacony PIT z trzynastek i czternastek. Zatem państwo najpierw pobiera podatek od dodatku, a dopiero po wielu miesiącach go oddaje. Jest jednak sposób na to, by nie czekać rok na zwrot nadpłaconego podatku. Wystarczy złożyć w ZUS wniosek EPD-21. Wtedy zakład nie będzie nie będzie potrącać zaliczek na podatek dochodowy (z emerytury, renty, a także dodatkowych rocznych świadczeń: trzynastki i czternastki) do momentu, gdy suma dochodów ze świadczeń w danym roku wyniesie 30 tys. zł. To oznacza, że taka osoba dostanie m.in. trzynastkę i czternastkę bez podatku.
Złożenie wniosku powinny rozważyć osoby, które pobierają w ZUS niskie świadczenie i nie mają innych dochodów. W ich przypadku zaliczkę na podatek dochodowy potrąca się tylko z dodatkowych rocznych świadczeń, czyli tzw. trzynastki i czternastki. Skutek jest taki, że są one niższe do wypłaty „na rękę”, a w urzędzie skarbowym po zakończeniu roku powstaje nadpłata. Emeryt lub rencista oczywiście odzyskuje nadpłacony podatek ze skarbówki, z tym że dopiero po rocznym rozliczeniu.
Nie dla każdego wniosek o niepobieranie zaliczek podatkowych będzie korzystny. Nie opłaci się osobom, których łączne dochody z wszystkich źródeł przekraczają w roku 30 tys. zł. Wśród osób z niskimi świadczeniami w ZUS są takie, które np. pobierają drugie świadczenie z innej instytucji lub wynagrodzenie za pracę. W ich przypadku łączne dochody mogą przekraczać kwotę wolną od podatku. Jeżeli taki emeryt lub rencista złoży w ZUS wniosek o niepobieranie zaliczek ze świadczeń, to po zakończeniu roku w rozliczeniu z urzędem skarbowym może powstać niedopłata podatku. I to niekiedy spora. Uwaga! Raz złożony wniosek EPD-21 będzie obowiązywał także w kolejnych latach, aż do czasu, gdy świadczeniobiorca go nie wycofa.
4 komentarzy
Anonim mówi:
mar 2, 2025
o godzinie 15:49
No zbliżają się wybory to będą rozdawać ,a emeryci się cieszą. Poczekajcie oni wam pokażą wszystkim gdzie raki zimują.Wyborki się zbliżają to bajki łykają.
Anonim mówi:
mar 2, 2025
o godzinie 15:48
Tusk i banda złodziejów..najważniejsze że hi….r będzie miał.
Jak nie przez 2 wojnę światową to przez unie
Erica mówi:
mar 3, 2025
o godzinie 1:18
Ile rubli dostałeś za ten komentarz ruska onuco?
Anonim mówi:
mar 3, 2025
o godzinie 11:48
Putin da mu polizać jaja.