
To miało być sąsiedzkie piekło trwające miesiącami. Według ustaleń prokuratury 49-letni Dariusz J. miał uporczywie nękać swojego sąsiada we Wrzosowie, wyzywać go, grozić mu pozbawieniem życia i spaleniem domu, a nawet strzelać z wiatrówki w jego kierunku oraz w dom. Na posesję miały lecieć butelki i kamienie, na ogrodzeniu miały pojawiać się podpalane kartki ze znakiem krzyża. Teraz sprawa trafia do sądu – Prokurator Rejonowy w Kamieniu Pomorskim skierował akt oskarżenia.
Prokuratura Okręgowa w Szczecinie opublikowała komunikat dotyczący sprawy prowadzonej przez Prokuratora Rejonowego w Kamieniu Pomorskim. Akt oskarżenia skierowano przeciwko 49-letniemu Dariuszowi J., któremu zarzucono sześć czynów, w tym uporczywe nękanie sąsiada, kierowanie gróźb karalnych, naruszenie miru domowego oraz posiadanie marihuany i siarczanu amfetaminy.
Według śledczych do zdarzeń miało dochodzić we Wrzosowie od lipca do listopada 2025 roku. Oskarżony miał wielokrotnie obrażać pokrzywdzonego, grozić mu śmiercią i spaleniem domu, a także strzelać z wiatrówki w jego dom oraz w jego kierunku. Prokuratura wskazuje również na rzucanie butelkami i kamieniami w posesję oraz dom pokrzywdzonego.
Na tym, według aktu oskarżenia, sprawa się nie kończy. Mężczyzna miał także wieszać na ogrodzeniu kartki z literami i znakiem krzyża, które następnie podpalał. Zdaniem prokuratury takie zachowania miały wywołać u pokrzywdzonego poczucie zagrożenia, obawę spełnienia gróźb, stan udręczenia oraz istotnie naruszyć jego prywatność.
Śledczy twierdzą również, że oskarżony miał działać po to, by wywrzeć wpływ na pokrzywdzonego, który był świadkiem w innej sprawie prowadzonej przed Sądem Rejonowym w Kamieniu Pomorskim.
Dariusz J. odpowie także za posiadanie środków odurzających i substancji psychotropowych. Pozostałe zarzuty dotyczą dwukrotnego naruszenia miru domowego pokrzywdzonej oraz kierowania wobec niej gróźb karalnych poprzez celowanie z wiatrówki w jej kierunku.
Jak informuje prokuratura, mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. 49-latek nie był dotychczas karany sądownie. W toku śledztwa stosowano wobec niego tymczasowe aresztowanie. Zarzucane mu przestępstwa są zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności.













