Minęło już 45 lat odkąd karate na trwałe wpisało się w historię Kamienia Pomorskiego i Kowar. Choć miasta dzieli niemal 500 kilometrów, to dzięki sztuce karate, zaangażowaniu instruktorów i wychowanków, przez lata budowano więzi oparte na przyjaźni, tradycji i wspólnych wartościach. Jubileusz stał się okazją do spotkania, wspomnień i podziękowań oraz wystawy zaprezentowanej w Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej. 

Wydarzenie nie miałoby racji bytu, gdyby nie legenda kamieńskiego karate jaką bez wątpienia jest Andrzej Jędrzejewski. Były burmistrz oraz samorządowiec swoją przygodę ze sztukami walki rozpoczął w 1981 roku. Dziś (30.08) z rąk swojego mentora odebrał dyplom potwierdzający zdobycie V dana. Wydarzenie współorganizowało kierowane przez Grzegorza Kurkę Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej.

Karate – droga, nie tylko sport

Karate to nie tylko sport, to droga, którą przechodzi się całym sobą – z pokorą, wysiłkiem, pracą i sercem – podkreślał Andrzej Jędrzejewski, który od dekad współtworzy karate w regionie. Wspominał m.in. Marka Wiatrowskiego, architekta z Kowar oraz Romana Słomskiego, redaktora Głosu Szczecińskiego i Kuriera Szczecińskiego, związanego zarówno z Kowarami, jak i Kamieniem Pomorskim.

W rozwój sztuki karate ogromny wkład wniósł także Janusz Piepiory – przewodniczący Rady Miejskiej w Kowarach, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji, shihan i organizator obozów oraz turniejów. Dzięki jego zaangażowaniu kamieńscy karatecy latami spędzali obozy w Karkonoszach, a kowarscy ćwiczyli nad morzem.

Sukcesy, które wychowały pokolenia

W historii obu klubów nie brakowało sukcesów sportowych. Egzaminy na czarne pasy, udane starty w mistrzostwach Polski, Europy i świata, a także medale i puchary zdobywane w Niemczech, Szwecji, Włoszech czy na Węgrzech.

Najważniejsze zwycięstwa to jednak te, które odnosiliśmy nad samymi sobą – w pokonywaniu własnych ograniczeń, budowaniu charakteru, odkrywaniu szacunku i spokoju – mówił Jędrzejewski.

Wspominał także licznych instruktorów i działaczy, którzy w różnych okresach przejmowali odpowiedzialność za prowadzenie klubu w Kamieniu Pomorskim – Roberta Pyckę, Jana Kurowskiego czy Wacława Antoniaka.

Karate to szkoła życia

Podczas jubileuszu wielokrotnie podkreślano, że karate to coś więcej niż technika. To szkoła życia, która uczy szacunku, wytrwałości i współpracy. – Karate pozwala zmieniać siebie i świat wokół na lepsze. To jest prawdziwa istota tej sztuki – zaznaczał Jędrzejewski.

Jubileusz był też okazją do podziękowań dla samorządowców z obu miast – byłych i obecnych burmistrzów Kowar i Kamienia Pomorskiego – za wieloletnie wsparcie dla działań klubów. Andrzej Jędrzejewski nie zapomniał także o byłym ministrze Arturze Balazsu, który także przez lata wspierał go w działaniach także na niwie sportowej.

Przyjaźń ponad granicami

Przez lata na drodze karate spotykali się zawodnicy i pasjonaci z Kamienia Pomorskiego, Wolina, Dziwnowa, Pobierowa, Rewala, Wrzosowa oraz Kowar. Dziś wielu z nich podkreśla, że największą wartością wyniesioną z dojo są przyjaźnie i ideały, które kształtują ich życie także poza sportem.

Życzę wszystkim, by każdego dnia znajdowali w sobie siłę, zdrowie i radość. Jak mawiał mistrz Taiji Kase – aby byli szczęśliwi i kochani – zakończył swoje wystąpienie Andrzej Jędrzejewski.

« z 34 »