
Dziewięć psów odebranych interwencyjnie z miejscowości Benice w gminie Kamień Pomorski trafiło 9 stycznia 2025 roku do Komunalnego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Sosnowicach.
Warunki, w jakich przebywały psy, pracownicy schroniska określają jako dramatyczne. Zwierzęta były zaniedbane, pozbawione jakiejkolwiek właściwej opieki, żyły w brudzie i permanentnym strachu. Część z nich była uwiązana na łańcuchach, bez schronienia i bez kontaktu z człowiekiem. Matka szczeniąt była niekontrolowanie rozmnażana, a młode biegały luzem, całkowicie zdane na los.

W chwili przyjęcia do schroniska psy reagowały panicznym lękiem na widok ludzi. Drżały, uciekały, chowały się w kątach. U niektórych strach był tak silny, że pojawiała się agresja obronna — nie z powodu złej natury, lecz z powodu wcześniejszych doświadczeń i braku jakiegokolwiek dobra ze strony człowieka.

— Dziś te psy są już bezpieczne — podkreślają pracownicy schroniska. — Choć to dopiero początek ich drogi, zmiany są widoczne. Zaczynają ufać, cieszyć się, reagować spokojniej. Niektóre jednak nadal potrzebują więcej czas.

Psy otrzymały imiona: Zula, Roxi, Kiwi, Nela, Panda, Emi, Mimi, Greta oraz Charlie. Dwie z suczek — Roxi i Charlie — są niewidome.u i cierpliwości. W niedługim czasie zwierzęta będą gotowe, by rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu — trafić do adopcji i znaleźć bezpieczne, kochające domy. Osoby, które nie mogą przyjąć psa pod swój dach, również mają możliwość realnej pomocy poprzez adopcję wirtualną. To forma wsparcia, która pomaga pokrywać koszty leczenia, karmy i codziennej opieki nad zwierzętami.

Ta interwencja nie była „zabraniem psów”, lecz przerwaniem ich dalszego cierpienia. Takie miejsca wciąż istnieją — często bardzo blisko, za ogrodzeniami, w ciszy i bez świadków. Osoby, które nie mogą przyjąć psa pod swój dach, również mogą realnie pomóc. Schronisko w Sosnowicach umożliwia adopcję wirtualną, czyli formę stałego wsparcia konkretnego zwierzęcia. Wirtualny opiekun pomaga w pokryciu kosztów leczenia, karmy oraz codziennej opieki, mając jednocześnie świadomość, że jego wsparcie realnie zmienia los psa. To szczególnie ważne w przypadku zwierząt po traumach, wymagających dłuższej rehabilitacji i cierpliwej pracy behawioralnej.















2 komentarzy
Anonim mówi:
sty 23, 2026
o godzinie 11:32
Karać tych zdałnionych pseudowlascicieli co za patologia że tak męczą te zwierzęta.Uwiazać na łancóch tak jak oni teraz biedne pieski i niech Francesco siedzą na tych mrozach.Dowalić z 50 tys kary i przeznaczyć na schroniska.
Anonim mówi:
sty 23, 2026
o godzinie 11:17
Ja już wpłaciłam na schronisko w Sosnowicach. Biedne psiaki, aż się serce kraje