Chodzi o nadwyżki na kontach automatycznie zaliczone na poczet miesięcy, za które płatnicy nie musieli uiszczać należności. Dotychczas było to niemożliwe, ale 20 września wchodzą w życie przepisy, które na to pozwolą.

Płatnicy lub obsługujące ich biura rachunkowe będą mogli składać wnioski o zwrot pieniędzy, chyba że płatnik chce, aby zostały one zaliczone na poczet przyszłych składek. Całe zamieszanie było spowodowane często zmienianą i zawierającą pewne luki specustawą o COVID-19, która jako jeden z głównych instrumentów pomocy mniejszym firmom w czasie epidemii przewidywała zwolnienie ze składek od marca do maja 2020 r.

W początkowej wersji ustawy zwolnienie uzyskiwali tylko ci płatnicy, którzy złożyli odpowiedni wniosek i nie opłacili składek. Gdy przepisy te nie były jeszcze dobrze znane, część płatników na wszelki wypadek uiściło składki za marzec, aby nie być zagrożonym odsetkami albo utratą ubezpieczenia chorobowego. Były one wtedy automatycznie zaliczane na poczet marca i mimo złożonego wniosku o zwolnienie nie można było ich już odzyskać.

Wniosek o zwrot nadpłaty płatnik składa we właściwej – ze względu na miejsce prowadzenia działalności – terenowej jednostce organizacyjnej ZUS. Zainteresowany może to zrobić osobiście lub za pośrednictwem poczty. Wniosek ten można również wypełnić i wysłać za pomocą Elektronicznego Urzędu Podawczego (EUP). Od roku, aby złożyć wniosek w tej formie, nie jest wymagane posiadanie bezpiecznego podpisu elektronicznego. Aby złożyć wniosek o zwrot nadpłaty przez Internet, wystarczy mieć tzw. profil zaufany ePUAP, który jest alternatywnym do e-podpisu sposobem potwierdzania tożsamości użytkownika w elektronicznych kontaktach z administracją publiczną. W przeciwieństwie do certyfikatów kwalifikowanych (podpisów elektronicznych), utworzenie własnego profilu zaufanego jest całkowicie bezpłatne.