Zakłócenie prowadzonego polowania ma być traktowane jak przestępstwo – zdecydował Sejm przewidując za to karę do roku więzienia dla osoby, która będzie przeszkadzała myśliwym. Teraz sprawą zajmuje się Senat. Jego eksperci mówią, że traktowanie osoby, która zakłóciła polowanie – szczególnie takie, którego jedynym celem jest rozrywka – jako przestępcy, wydaje się nieadekwatne.

Ustawa, która ma na celu ułatwienie zwalczania chorób zakaźnych zwierząt, została uchwalona przez Sejm w grudniu. Projekt zgłosiła grupa posłów klubu Prawa i Sprawiedliwość. Jak czytamy w uzasadnieniu ustawy, ma ona usprawnić działania na rzecz likwidowania chorób i ich zapobiegania, ze szczególnym uwzględnieniem afrykańskiego pomoru świń (ASF). Obecnie zajmuje się nią Senat.

W ustawie zapisano m.in., że zarządcy i dzierżawcy obwodów łowieckich będą mogli wystąpić np. do policji i straży pożarnej o pomoc w zwalczaniu chorób zakaźnych. Umożliwia ona również stosowanie tłumików w trakcie odstrzału sanitarnego, czyli odstrzału chorego zwierzęcia.

W dokumencie został wprowadzony również nowy typ przestępstwa, polegający na celowym utrudnianiu lub uniemożliwianiu polowania (przepis nie dotyczy odstrzałów sanitarnych). Za jego popełnienie groziłaby grzywna, kara ograniczenia wolności lub więzienia do jednego roku. „Przepis będzie miał zastosowanie do wszystkich polowań, również tych, których celem jest realizacja pasji, kultywowanie tradycji, czy pozyskiwanie pożywienia” – czytamy w dokumentach Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu.

W tym kontekście traktowanie osoby, która zakłóciła polowanie – szczególnie takie, którego jedynym celem jest rozrywka – jako przestępcy, wydaje się nieadekwatne. Tym samym taki przepis może naruszać art. 2 Konstytucji [„Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej” – red.] – zaznacza przedstawiciel Biura Legislacyjnego Senatu.