Jechałeś za szybko – stoisz godzinę na poboczu. Pędzisz, bo się spieszysz – to teraz stracisz czas. To nowy pomysł na walkę z kierowcami, którzy przekraczają prędkość. Takie rozwiązanie – jak ustalił reporter RMF – jest w wachlarzu rozwiązań, nad którymi pracuje kancelaria premiera.

Kara „utraty czasu” jest już stosowana w innych krajach. W Estonii przekroczenie prędkości o 20 kilometrów na godzinę powoduje 45-minutowy postój. Przekroczenie o 40 km może oznaczać nawet godzinny przystanek. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zmiany w przepisach, by skończyć z piractwem drogowym.

Pod uwagę brana jest też oczywiście podwyżka wysokości mandatów. Jestem za wprowadzeniem bardzo wysokich kar dla piratów drogowych  – mówił wczoraj premier. Maksymalny mandat może być w wysokości nawet połowy średniej krajowej pensji. Rozważane jest też powiazanie wysokości ubezpieczenia OC z liczbą punktów karnych. Razem z punktami będzie rosnąć stawka, którą trzeba zapłacić.