Będzie nowelizacja ustawy zabraniającej stawiania wiatraków elektrowni wiatrowych w odległości od budynków mniejszej niż dziesięciokrotność ich wysokości (tzw. 10H). Ustawa autorstwa posłów PiS, zwana też antywiatrakową, zablokowała rozwój elektrowni wiatrowych.

– Jesteśmy w przededniu konsultacji zmian w tej ustawie. Temat jest wrażliwy społecznie, energia wiatrowa wywołuje spore dyskusje. Zdajemy sobie sprawę, że warunki prawne utrudniają takie inwestycje. Samorządy czekają na takie inwestycje, bo to szansa rozwojowa. Będziemy chcieli szeroko konsultować, by zredukować odległość ustawową, jeśli jest w planach zagospodarowania i zyska przychylność w konsultacjach – mówi szefowa tego resortu Jadwiga Emilewicz.

Emilewicz wyjaśniła, że prace nad nowelizacją ustawy odbywały się w jej resorcie, a po uzyskaniu wyników kluczowej ekspertyzy zostanie ona skierowana do szerokich konsultacji. Zasada 10H ma pozostać, ale można będzie z niej zrezygnować, jeśli będzie to zgodne z lokalnym planem zagospodarowania oraz zostanie zaakceptowane przez samorząd w konsultacjach. Dodała też, że projekt ma poparcie koalicji rządzącej a poprzednia ustawa antywiatrakowa była reakcją na agresywne inwestycje, pojawiające się nawet 80 metrów od siedzib ludzkich.