W sobotę (18.07) po raz kolejny w Dziwnowie obchodzono tzw. Dzień Grecki. Wydarzenie, które pod koniec lat 90’ XX wieku, zrodziło się z inicjatywy władz Dziwnowa i środowiska mieszkających w Polsce Greków. Jego celem jest upamiętnienie leczonych w Dziwnowie (pod koniec lat 40’ XX wieku) greckich obywateli, którzy trafili tutaj w wyniku greckiej wojny domowej.

Leczenie odbywało się w szpitalu (tzw. „Szpital 250”), znajdującym się na terenie byłej niemieckiej jednostki wojskowej, w tamtym czasie zajętej już przez Wojsko Polskie. Łącznie, przez „Szpital 250” przewinęło się kilka tysięcy greckich obywateli, z których niewielka część wróciła do Grecji, część osiedliła się w Polsce, część zaś wybrała azyl w innych europejskich krajach tzw. bloku wschodniego. Była to jednocześnie jedna z najtajniejszych operacji ówczesnych polskich władz, które postanowiły przyjąć rannych w wyniku wojny domowej, zapewniając im jednocześnie odpowiednią rehabilitację.

Podczas uroczystości przy obelisku (znajdującym się na ulicy Parkowej) upamiętniającym obecność Greków w Dziwnowie, głos zabrał Burmistrz Grzegorz Jóźwiak i reprezentujący związane z Dziwnowem greckie rodziny – Nikos Rusketos.  Obaj mówili o ówczesnych, dość złożonych uwarunkowaniach historycznych i związanych z nimi losach, które połączyły Dziwnów z tysiącami Greków.

Warto przy tym dodać, że obchodzony już od 20 lat w Dziwnowie tzw. Dzień Grecki, obok warstwy historycznej, ma również mocno zarysowaną (za sprawą akcentów muzycznych), warstwę kulturalną i poznawczą. Jak powiedział Nikos Rusketos (potomek leczonych w Dziwnowie Greków) podczas swojego wystąpienia przy obelisku i podczas koncertu. Podkreśleniem tego pełnego emocji wstępu był koncert grupy muzycznej pana Nikosa – Orfeusz, który zgromadził na Skwerze Przyjaźni bardzo liczną widownię. Rytmicznie wyklaskiwane takty i uśmiechy na twarzach świadczyły o tym, że pełna śródziemnomorskich akcentów muzyka, przypadła słuchającym do gustu.