Będzie kontrola legalności usytuowania słynnego krzyża w Stuchowie. – Jestem oburzona, że ktoś znowu próbuje podgrzewać konflikt. Jak inspektor może zajmować się takimi rzeczami – mówi nam jedna z mieszkanek Stuchowa. Wszystko wskazuje na to, że przydrożny obiekt może zostać usunięty!

Cała sprawa ma swój początek za sprawą firmy PGE, która planując transport elementów wiatraków zaproponowała przesunięcie krzyża kilka metrów dalej i usytuowanie go w nowym miejscu z bezpośrednim dostępem do chodnika, posadawiając go na wybrukowanym kawałku terenu. Po zakończeniu wszystkich działań związanych z budową wiatraków, krzyż pozostał w nowym godnym miejscu, a tuż obok niego usytuowano atrapę fontanny.

To rozwścieczyło ks. Pawła Jana Obręczarka, proboszcza Parafii w Stuchowie. Skierował on list do Sołtysa, a wiadomości Rady Sołeckiej, Przewodniczącego Rady Gminy oraz Wójta wyraża swój stanowczy protest gdyż w miejscu, gdzie niegdyś znajdował się krzyż, mieszkańcy zdecydowali o ustawieniu kwietników w kształcie fontanny. Pełen emocji dokument zakończył stwierdzeniem „Z wyrazami oburzenia i potępienia dla działalności władz lokalnych”.

Zobacz także: Wojna o krzyż w Stuchowie. Proboszcz grzmi o oburzeniu i potępieniu dla władz sołectwa

Dziś temat wraca, za sprawą pisma skierowanego do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. W najbliższy czwartek (15.10), Renata Dworkiewicz przeprowadzi czynności kontrolne przy krzyżu w Stuchowie. Swojego oburzenia nie kryje jedna z Mieszkanek Stuchowa.

– Jakiś czas temu przestałam czytać portale internetowe, ale ten temat mnie naprawdę oburzył więc postanowiłam zabrać głos. Nie rozumiem, dlaczego ktoś znów próbuje podgrzewać konflikt w naszej miejscowości. Niech wszyscy przyjdą pod krzyż o godzinie 9 i pokażą naszą solidarność – dodaje Czytelniczka.