15192649_1151823984883592_3498219792623279765_n

Przedstawiciele środowiska żeglarskiego są zgodni – nowe zapisy prawa wodnego przygotowywane przez obecny rząd, to gwóźdź do trumny całej branży portów jachtowych w Polsce. – To nie żart! Choć jestem prezesem zarządu Marina Kamień Pomorski, to bardziej niż w mojej marinie, będzie mi się opłacało trzymać jacht w niemieckim Kroslinie! – stwierdza Marek Świderski.

Chodzi o „prawo wodne”, które szykuje obecny rząd. To gigantyczna ustawa składająca się z 380 stron i 560 artykułów. Zgodnie z nią ma powstać zupełnie nowa instytucja Wody Polskie. Ma ona zarządzać wszystkim, co ma związek z wodami śródlądowymi: od rowów melioracyjnych, po rzeki żeglowne, takie jak Odra. Mają się też same utrzymać. Z czego? Z opłat. Takich, jakie szykuje się np. dla marin. Projekt towarzyszących ustawie rozporządzeń przewiduje stawkę 8,9 zł rocznie za każdy metr kwadratowy zajętego akwenu „wykorzystywanego do działalności gospodarczej”. Co to oznacza to np. dla kamieńskiej Mariny?

Według wyliczeń prezesa Marka Świderskiego, koszty funkcjonowania obiektu wzrosną o 500 tys. złotych rocznie, przy ok. 800 tys. zł przychodu. – To jest całkowita abstrakcja! Koszmar! Samorządy i stowarzyszenia zainwestowały w ostatnich latach ogromne środki w rozbudowę infrastruktury żeglarskiej. Sam Zachodniopomorski Szlak Żeglarski to grubo ponad 100 mln inwestycji. Prowadzenie portu jachtowego to w Polsce biznes na granicy rentowności. Nikt nie zarabia od razu, potrzeba lat aby przekroczyć próg rentowności, a i potem nie jest łatwo – podkreśla Świderski. 

Jeżeli nowe prawo wodne wejdzie w życie w proponowanym obecnie brzmieniu, sprawi to, że takie obiekty jak ten w Kamieniu Pomorskim nigdy nie będą rentowne. – Opustoszeją, bo żeglarzy nie będzie stać na opłaty rzędu 6-7 tyś rocznie, bo tyle będzie kosztował postój, jeżeli koszt podatku dennego operatorzy marin przerzucą na klientów, a samorząd (bo operatorzy zbankrutują) i tak będzie musiał płacić daninę – tłumaczy Świderski.

Rada Ministrów przyjęła już nową ustawę i skierowała ją do Sejmu. Ma być głosowana jeszcze w tym roku, by wejść w życie od 1 stycznia. Przedstawiciele środowiska żeglarskiego, zarządcy marin, jak i Zachodniopomorski Związek Żeglarski zapowiadają wysłanie apelu do Premier Rządu z prośbą o nie wprowadzanie nowych opłat.