Pani Dorota jest autorką trylogii, której akcja dzieje się w Dziwnowie : „Wyspa Wspomnień”, „Dom na Wyspie” i trzecia w trakcie pisania jeszcze. Nasze uczestniczki spotkania przybyły bardzo licznie – zainteresowanie powieścią jest bardzo duże w związku z umiejscowieniem powieści w Dziwnowie. Część uczestniczek już przeczytała wydane części powieści, część jest w trakcie czytania.

Nasza Autorka pochodzi z Kołobrzegu, kocha morze i położone nad nim miejscowości, jest zdania, że należy je promować i to właśnie robi w swoich powieściach. Ma fanki w całej Polsce, które chętnie dzielą się swoimi informacjami o opisywanych miejscowościach – a opisanych jest już kilka: „To jedno lato” – akcja w Dźwirzynie, „To jedno spojrzenie” – akcja w Dźwirzynie i w Warszawie, „Ta jedna miłość” w Mrzeżynie, „Lato w pensjonacie pod bukami” – nie nad morzem tylko w Bieszczadach, „Miłość z widokiem na Śnieżkę” – w Karpaczu, „To jedno zjecie” w Londynie, ale Dorota Milli obiecała że nadmorskie powieści wkrótce powrócą na kanwę.

I równie chętnie podążają śladami bohaterów po nadmorskich miejscowościach. Debiutancka powieścią Doroty Milli był „Płomień Wspomnień”, akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych w Bostonie, gdzie autorka przez jakiś czas mieszkała. I tam książka powstała. Po powrocie do Polski autorka zaczęła szukać wydawnictwa w Internecie zwracając uwagę jaka promocję dane wydawnictwo oferuje. Zaintrygowało ją wydawnictwo Filia i tam właśnie wysłała swoją książkę i odezwali się i świetnie się współpracuje.

Skąd pomysł na książkę z akcja w Dziwnowie, wszystko zależy od fabuły, od fabuły wszystko się zaczyna. Historie, które Autorka chce opowiedzieć, bohaterowie – skąd się wzięli, jakie maja swoje historie – Pani Dorota wszystko to składa, a potem dochodzi miejsce. Sama jest z Kołobrzegu i bardzo lubi nadmorskie klimaty, lubi opisywać to co sama widzi, jakimi chodzi chodnikami, dróżkami i nie spodziewała się aż tak pozytywnego odzewu, że aż tak się to czytelnikom spodoba. 

Teraz jak pisze jakąś fabułę, chce ją umiejscowić w nadmorskich klimatach, nasze tereny są bardzo urokliwe, mamy wspaniale tereny, ciekawe miejsca do zwiedzania, niezwykle legendy. Pani Milli wybrała Dziwnów ze względu na wyspę idealne miejsce dla bohaterek powieści. Przyjechała tu specjalnie, żeby obejrzeć dokładnie Dziwnów, wcześniej bywała tu tylko przejazdem, wiadomo, że skoro sama mieszka nad morzem to nie jeździ na wczasy do innych miejscowości ( no jednak to się zdarzyło) tylko odwiedza je przy okazji. 

Dziwnów zachwycił urodą Pisarkę, wiele miejsc idealnie pasowało tak jak Pomnik z Kotwicą, wiele detali i szczegółów o tym mieście mogła wpleść aby jeszcze uatrakcyjnić fabułę. Po prostu można powiedzieć, że połączyli się z tym miastem, dogadali się i dlatego Dziwnów.

Miasto ma tyle cudownych miejsc – most zwodzony, cudną promenadę i stąd trzytomowa powieść właśnie tu. I Autorka wcale nie żałuje bo jest coraz bardziej zafascynowana Dziwnowem. Akcja jednej z książek toczy się w Mrzeżynie – tam Autorka nalazła „Legendę o Syrence” która idealnie pasowała do powieści.  Czasem ludzie z danej miejscowości opowiadają ciekawe historie np. w Mrzeżynie był „Hotel widmo” już go nie ma, ale takie właśnie ciekawostki wykorzystuje do książek. Bywa, że do powieści typuje kilka miejscowości a potem szczegół jest powodem wyboru i zawsze z wyborem trafia w dziesiątkę.

Bohaterowie powieści toczącej się w Dziwnowie mieszkają w Dziwnowie, domy są fikcyjne – chociaż jak się okazało w trakcie dyskusji Pani Dorotki z uczestniczkami Spotkania, które świetnie znają swoją miejscowość i jej historię to rzutem losu – wiele miejsc i historii z „Wyspy Wspomnień” i „Domu na Wyspie” idealnie pasuje do realu Dziwnowa. 

Na przykład opisany domek – dziewczyny twierdzą, że był – mały ośrodek wczasowy, biały, koło plaży i były pewne że autorka pisze właśnie o nim. Jak się okazało splotem przypadku był również Dom Dziecka od którego akcja powieść się rozpoczyna – fikcja jak powiedziała autorka, jednak Dom dziecka kiedyś naprawdę był w Dziwnowie powiedziała jedna z uczestniczek – Pani Nina. Pisarka na tę informację nie ukrywała zdziwienia i to prawie dokładnie w opisywanym miejscu przed istniejącym kiedyś Kinem Rusałka, gdzie oglądało się filmy pod gołym niebem.

I jeszcze jedna rzecz się zgadza, autorka wspomina w powieści o Restauracji Kotwica i dokładnie w tym miejscu obok domu Dziecka była Restauracja Kotwica. Szok – autorka nie mogła uwierzyć „Czyżby Dziwnów sprzed lat razem z nią pisał te książkę?” Nawet kształty budynków się zgadzają – litera L – budynek na końcu Dziwnowa, nieczynny teraz, przy którym obecnie pasie się koń. Autorka jeszcze raz zapewniła, że najpierw napisała fabułę a potem wybrała miasto – no i proszę – traf w dziesiątkę znowu, totalne zaskoczenie, ze aż tak.

Co jest charakterystyczna w powieściach Doroty Milli – piękne nietypowe ale polskie imiona, które noszą jej bohaterowie: Alwina, Eugenia w skrócie Eni, Edwin – Em może w skrócie, Lilianna – Lili, Bibianna – Bibi,  Miron, Drogomir – jest to pewien podpis autorki, a skąd je bierze – z kalendarza. Jak Pani Dorotka pisze o jakiejś osobie to jest ona wyjątkowa i jej imię też musi być wyjątkowe. Chce żeby osoby te się wyróżniały, taka fascynacje ma Bohaterka naszego Spotkania.

Pasje bohaterów też są oryginalne, nietypowe np. Rozalia robiła oprawki w różnych formach drewno i szkło, Lukrecja- Luki  projektowała ogrody, to była jej pasja etc. Spotkanie, niezwykle ciekawe i odkryło przed nami nową wspaniałą autorkę i jej powieści które serdecznie polecamy. Biblioteka w Dziwnowie właśnie uzupełniła swoje zbiory o wcześniej wspomniane tytuły powieści Doroty Milli. 

Nasze uczestniczki wykupiły prawie wszystkie nowości przywiezione przez naszego Gościa oczywiście zdobyły bezcenny autograf Doroty Milii. Serdecznie zapraszamy do lektur i na nasze spotkania autorskie, na pewno zawsze ciekawe i wnoszące wiele wrażeń dla czytelników.

Biblioteka Dziwnów