Ksiądz Leszek Tokarzewski, po raz kolejny zaprasza naszych Czytelników do zapoznania się z jego Słowem na Niedzielę. Tym razem kapłan zaprasza na adwentowe refleksje dotyczące egzystencji. 

Czujność do której zaprasza nas Jezus dotyczy relacji z samym sobą, z Bogiem i innymi ludźmi. Każdy z nas powinien czuwać nad samym sobą, aby w wirze codzienności nie zatracić sensu życia. Czuwając warto postawić sobie pytania; Po co istnieję? Jaki jest cel mojej misji tu na ziemi?

Siostry i bracia w Chrystusie. Życie nasze przebiega bardzo szybko bez względu na to czy mamy lat szesnaście, dwadzieścia osiem czy siedemdziesiąt. I czasami wydaje się jak byśmy byli marionetkami w jakiejś operze mydlanej, świata w którym żyjemy. Brak czasu na refleksję doprowadza zwłaszcza ludzi młodych i w wieku średnim na skraj załamania nerwowego, ponieważ nie umieją poradzić sobie z samymi sobą z własnymi emocjami z otoczeniem.

Często żyją oni bez refleksji. Odcięci od podejmowania decyzji, w strachu przed odpowiedzialnością za siebie i za innych. Tracą sens własnej egzystencji, gdy przychodzi chwila próby, gdy czują się odrzuceni i nie kochani. Co doprowadza wielu nawet do myśli samobójczych, a w konsekwencji do czynów. U sporej grupy młodych ludzi spotykam się ze stwierdzeniem : Proszę księdza ja nie chcę już żyć… Mam tego dość… Jestem zmęczony.

Umiłowani. Niektórzy próbują zatrzymać czas uciekając w rozrywki…Czynią tak gdyż są daleko od Boga, który ma czas w przeciwieństwie do nas. On ma wieczność. Dziś wiele młodych osób ucieka przed czujnością w swoistego rodzaju narkotyczny sen zapomnienia. Uciekając w ten sposób od próby poukładania swojego życia.

”Czuwać to umieć siebie wychować…”mawia bp Jan Purwiński emerytowany ordynariusz diecezji Kijowsko – Żytomierskiej z którym jestem na zdjęciu. To dobrze wykorzystać czas, by czynić coraz prawdziwszymi samych siebie. To w końcu moment na podsumowanie tego co już wybraliśmy i czy było to słuszne, a co należy zmienić. Może należy coś zmienić w moim związku, w kapłaństwie w życiu zakonnym.

Czuwając wreszcie można wsłuchać się w siebie by nie dołączyć do „marionetek świata”, ale by kreować świat wokół siebie podejmując decyzje dotyczące własnego życia.

ks. Leszek Tokarzewski