Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnia kolejne decyzje dotyczące kar, nałożonych przez sanepid na osoby, które nie przestrzegały obostrzeń. Prawnicy podkreślają, że powodem tej sytuacji jest wprowadzenie „reżimu sanitarnego” bez odpowiedniej podstawy prawnej.

Jak podaje portal WP.pl, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie we wtorek 12 stycznia unieważnił sześć decyzji sanepidu o karach nałożonych w związku z łamaniem obostrzeń. Dzień później kolejni sędziowie unieważnili dziewięć kar, a 14 stycznia kolejnych sześć rozstrzygnięć. W ciągu trzech dni unieważniono więc w sumie 21 decyzji sanepidów.

Chodzi o słynne kary administracyjne nakładane przez wojewódzkiego inspektora sanitarnego (na podstawie wniosków policji). Rozstrzygnięcia dotyczą wydarzeń z pierwszych miesięcy epidemii: naruszeń zakazu przemieszczania, nieprzestrzegania obowiązku zasłania ust i nosa oraz obowiązku kwarantanny. W jednym przypadku chodzi o nieprzestrzegania nakazu przemieszczania się w odległości większej niż 2 metry.

Sąd administracyjny zarejestrował łącznie sto postępowań w sprawach kar wydanych przez sanepid – terminy rozpatrywania wielu z nich zaplanowane są w najbliższych dniach. Osoby ukarane mandatami otrzymają zwrot opłaconych kar oraz zwrot kosztów postępowania sądowego. Większość z wniosków dotyczy mandatów z pierwszych miesięcy epidemii, dotyczących naruszeń nakazu przemieszczania, nieprzestrzegania obowiązku kwarantanny czy zasłaniania ust i nosa.

„Stwierdzono nieważność zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej” lub „Uchylono decyzję I i II instancji” – tak sąd administracyjny informuje o rozstrzygnięciach. Osoby ukarane otrzymają zwrot opłaconych kar wraz kosztami postępowania. – Nie można ograniczać wolności obywateli poprzez nakazy i zakazy wprowadzane rozporządzeniem. Władza uznała jednak, że nie ma podstaw do ogłoszenia stanu nadzwyczajnego i próbowała tak zarządzać epidemią – tłumaczy analityk FOR.