Choć rządzący w tym Premier zapewniają, żeby nie robić zakupów na zapas, gdyż towarów nie zabraknie to Polacy w tym mieszkańcy Kamienia Pomorskiego nie biorą sobie do serca tych zapewnień. – Ludzie ogarnijcie się, w sklepach nie ma towarów – stwierdza pan Bartłomiej w nadesłanym filmiku.

Polacy robią zapasy żywności na wypadek epidemii koronawirusa w Polsce. W sklepach wielkopowierzchniowych klientów jest coraz więcej. Polacy skupują kasze, makarony, ryże i inne produkty, które mają długą datę przydatności do spożycia. Obawiamy się, że w przypadku epidemii koronawirusa nie będzie można przebywać w miejscach publicznych. Poza tym zakłady produkcyjne mogą mieć postoje.

Jak podaje Gazetaprawna.pl na razie sklepy deklarują kilkuprocentowy wzrost sprzedaży. Na epidemii „zyskują” przede wszystkim sklepy internetowe. Zgodnie z najnowszymi danymi, obroty wzrosły w przypadku zakupów online nawet o kilkadziesiąt procent.

Zewsząd docierają do nas informacje o pustych półkach sklepowych. Nasi czytelnicy zapewniają, że nie są w stanie kupić suchych produktów spożywczych. Oblężenie przeżywają także apteki – w tym te internetowe.