Walka z coraz większą konsumpcją alkoholu o małych objętościach oraz walka z nadwagą – to dwa założenia projektu Ministerstwa Zdrowia, który zakłada nowy podatek.

Spożycie napojów słodzonych w ciągu 3 lat wzrosło o 300 proc. Przeciętny Polak wypija 100 litrów napojów słodzących rocznie. Takie napoje stanowią ok. 50 proc. cukru w diecie dzieci. Efekty? „Najnowsze wstępne wyniki badania zachowań zdrowotnych młodzieży w wieku 11-15 lat wskazują, że nadmierna masa ciała występuje o 29,7 proc. chłopców i 14,3 proc. dziewcząt. w przypadku dzieci do 3 roku życia aż 10 proc. ma stwierdzoną nadwagę i otyłość” – czytamy w ocenie skutków regulacji dołączonych do projektu ustawy.

Opłata wyniesie 70 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub innej substancji słodzącej. Jeśli w napoju jest więcej substancji słodzących opłata wyniesie 80 gr. 90 gr może wynieść opłata za litr napoju zawierającego kofeinę, guaranę lub taurynę. Maksymalna wysokość nowej daniny nie będzie mogła być wyższa niż 1 zł za litr napoju.

Więcej trzeba będzie płacić także za popularne „małpki”. Z danych resortu zdrowia wynika, że mocne trunki w butelkach o  pojemności 100 i 200 ml stanowią 60 proc. sprzedaży wódki w Polsce. W ciągu 2 lat ich sprzedaż skoczyła aż o 10 proc. Sięga po nich ok. 3 mln Polaków. Jak ma wyglądać opłata od „małpek”? Do każdej butelki alkoholu o pojemności do 300 ml doliczona zostanie złotówka opłaty.