Ministerstwo Zdrowia poinformowało o uruchomieniu strony internetowej prezentującej codzienne raporty zakażeń koronawirusem. Specjalna mapa podaje dane także z poziomu powiatów, co do tej pory robiły lokalne sanepidy. Efekty jednak ciężko pochwalić.

Pełniący obowiązki Głównego Inspektora Sanitarnego Krzysztof Saczka zapowiadał, że od wtorku zostanie wprowadzony nowy model raportowania przypadków zakażeń i zgonów. Wszystkie dane będą pojawiały się na stronie Ministerstwa Zdrowia. Sanepid nie będzie przesyłał już informacji np. samorządom, co miejscy urzędnicy bardzo krytykowali.

Po godz. 22 resort zdrowia na Twitterze ogłosił uruchomienie nowego portalu.

Póki co z hucznych zapowiedzi wynika dość niewiele. Przypomnijmy, że jeszcze dziś ministerstwo informowało o dopisaniu do bilansu zakażeń „zagubionych” 22 tys. przypadków. Czy z nowej strony dowiemy się, o jakie zakażenia chodzi i w jakich województwach? Być może, ale w chwili startu nowej bazy danych możemy o tym tylko pomarzyć.

Brakuje także informacji o ogniskach zakażeń w powiatach – te pojawiały się na stronach sanepidów. Choć sposób ich raportowania też był daleki od idealnego. Ogniska podzielone były w tabeli na rubryki, takie jak szpitale, DPS-y, komunikacja miejska czy zakłady pracy. Była także zakładka „Inne”, którą w ostatnich tygodniach dość nadużywano. Przykładowo w Krakowie sanepid zanotował 25 464 zakażenia koronawirusem. Aż 23 613 miało źródło „Inne”, co mówi nam niewiele o rozwoju epidemii.