Minimum o 20% a maksimum o 40% w przyszłym roku wzrosną ceny prądu wynika z ustaleń portali Gazeta.pl i Dziennika Gazety Prawnej. Zatwierdzenie obu taryf (sprzedażowej i dystrybucyjnej) do 17 grudnia i wejście w życie nowych cen od początku 2020 r.

Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz oszacowała w poniedziałek w rozmowie z Gazeta.pl, że przyszłoroczne rachunki za prąd nie powinny być wyższe niż średnio o 5-7 proc. Poinformowała, że nie są prowadzone prace nad ustawą, która rekompensowałaby wzrost cen energii w przyszłym roku.

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki mówił niedawno, że prowadzi dialog ze sprzedawcami (PGE, Energa, Tauron i Enea), by zweryfikować koszty, na bazie których skalkulowali oni swoje taryfy dla gospodarstw domowych. Domagali się podwyżki taryf na poziomie 20-40 proc. Zatwierdzenie obu taryf (sprzedażowej i dystrybucyjnej) do 17 grudnia i wejście w życie nowych cen od początku 2020 r.