Po Jarosławie Rzepie tym razem kolejny poseł z naszego regionu postanowił uderzyć się w pierś. Za swoją decyzję o potrzebnych, ale z pewnością nie w tym momencie podwyżkach dla parlamentarzystów obwinił… liderów partii i kierownictwo Klubu Parlamentarnego.

„Kilka ostatnich dni to była jedna długa lekcja pokory. Dziesiątki telefonów, kilkadziesiąt maili, setki komentarzy. A wszystko za sprawą pochopnej decyzji liderów partii i kierownictwa Klubu Parlamentarnego o poparciu wiadomego projektu ustawy. Przekaz i ton Waszych wypowiedzi, był jednoznaczny. Nie ma zgody na takie działania w dobie pandemii. Przy okazji, kolejny raz przekonaliśmy się o tym, jak potrzebny jest Senat.

Nie jest przyjemnie być krytykowanym, wręcz mieszanym z błotem. Dlatego cieszę się, że chociaż część z tych, którzy zareagowali, nie krytykowała wszystkiego w czambuł. Jest duża grupa wyborców, którzy dostrzegają pewien dysonans w tym, że prezydent 40 milionowego kraju zarabia mniej niż wykwalifikowany robotnik w Niemczech. Że samorządowcy ukarani w 2018 roku, zaordynowaną przez szeregowego posła 20 % obniżką wynagrodzeń, zasługują na godziwe wynagrodzenie. Cieszę się, że wielu spośród Was nie chce podobnie jak ja, żeby ministrowie musieli dorabiać do pensji handlując maseczkami. Że wreszcie trzeba skończyć z bylejakością przez którą spadają samoloty z elitą państwa na pokładzie i rozbijają się, kierowane przez niedouczonych kierowców, nieubezpieczone samochody wożące najważniejsze osoby w państwie.

Z reguły na koniec lekcji zadawana jest praca domowa. Nie inaczej było teraz. Ton Waszych wypowiedzi był jednoznaczny. Oczekujecie ode mnie, jeszcze intensywniejszej pracy. Oczekujecie, że nad problemami Pomorza Zachodniego pochylą się ministerialni urzędnicy i pomogą je rozwiązać. Oczekujecie, że w swoich wystąpieniach i interpelacjach będę walczył o przemysł morski, o branżę turystyczną, o to by Bałtyk był czystym morzem a Pomorze Zachodnie wiodącym regionem w kraju. Mam nadzieję, że moja aktywność spełni Wasze oczekiwania.” – czytamy na profilu posła Łąckiego.