Przegłosowanie projektu podwyżek dla osób pełniących ważne funkcje w kraju nie obeszło się bez echa. Spontaniczne posiedzenie Sejmu przyniosło politykom podwyżki o nawet kilkanaście tysięcy złotych. Oburzenie społeczeństwa sprawiło, że politycy próbują teraz odbudować nadszarpnięty wizerunek spowodowany skokiem na kasę. Jak głosowali nasi posłowie?

Sejm przyjął w piątek zmiany w prawie podwyższające wynagrodzenia dla samorządowców, parlamentarzystów i osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie. Za przyjęciem nowelizacji obejmującej podwyżki głosowało 386 posłów, przeciw było 33, a 15 wstrzymało się od głosu. Sejm wcześniej w piątek przeprowadził debatę w pierwszym czytaniu i niezwłocznie przeszedł do drugiego.

Szanowne Panie i Panowie, Drodzy Wyborcy. Dziś po kilku dniach rozmów, niemiłych wiadomości przesyłanych na moje konta w mediach społecznościowych muszę przyznać, że decyzje jaką podjąłem podczas piątkowego głosowania w sprawie podwyżek, które miały również znacząco podnieść moje uposażenie była błędna i chciałbym za nią przeprosić. Chciałbym abyście Państwo wiedzieli, że nie zmienia to mojego zdania w tej sprawie ale czas, w którym chcieliśmy to zrobić jest bardzo niestosowny i obiecuję, że w tej kadencji już nigdy nikt nie przekona mnie aby zagłosować ZA takim projektem. Jeszcze raz przepraszam – czytamy na profilu posła Jarosława Rzepy.