Rządzący Polską już od kilku lat z dezaprobatą patrzą na wolny dostęp obywateli do pornografii z sieci. Co jakiś czas pojawiają się doniesienia o szukaniu sposobów na zakazanie dostępu do porno. Tweet premiera Mateusza Morawieckiego sugeruje, że tym razem wzięto się za temat na poważnie. Premier nie wyklucza poparcia propozycji, by blokować strony pornograficzne, na które wchodzą dzieci – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”.

W poniedziałek Mateusz Morawiecki ma omawiać z Radą Rodziny sposoby walki z dostępem dzieci do pornografii. Na stole leży projekt ustawy Stowarzyszenia Twoja Sprawa, które proponuje, by dostawca treści dla dorosłych – pod groźbą blokady – musiał zapewnić weryfikację wieku osób odwiedzających stronę.

Stowarzyszenie podkreśla, że nie chodzi o utrudnianie dostępu dorosłym, ale dzieciom. Według ich propozycji, dostawca treści ma doprowadzić do skutecznej weryfikacji wieku osoby, która wchodzi na strony z pornografią.

Eksperci wskazują jednak, że blokada może dotyczyć nie tylko pornografii. Łatwy dostęp dzieci do pornografii, ale też filmików pokazujących, jak zabijać np. chomika to sprawa przerażająca i rzeczywiście należy zadbać, by dzieci tego nie oglądały – mówi Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięca. Dodaje jednak, że przerzucanie odpowiedzialności z rodziców na dostawców internetu raczej niczego nie zmieni. Kluczowe jest, by ci zainteresowali się, co ich pociechy robią w wolnym czasie.