Policyjny bat na kierowców zbiera już pierwsze żniwa. Funkcjonariusze z Koszalina podczas rutynowej kontroli wykryli, że w sprawdzanym aucie został cofnięty licznik. Kierowca nie potrafił tego wyjaśnić. To efekt obowiązywania nowych przepisów. Zgodnie z nimi modyfikacja  stanu licznika w aucie jest zagrożona karą do pięciu lat więzienia.

Od 1 stycznia tego roku policjanci mają obowiązek sprawdzenia samochodowych przebiegów i uzupełnienia ich w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Pierwszy kierowca prowadzący auto z niewytłumaczalnym stanem licznika na terenie Koszalina został zatrzymany przez policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego.

Aktualny stan drogomierza wynosił ponad 224 tys. km. Ale gdy funkcjonariusze zweryfikowali pojazd w Centralnej Ewidencji Pojazdów, okazało się, że stan jego licznika podczas ostatniego badania technicznego – 16 kwietnia 2019 r. – wynosił 288 tys. km. To o ponad 60 tys. km więcej. Kierowca nie potrafił wyjaśnić, dlaczego stan licznika jest niższy niż ten, który wpisany został podczas badań na stacji kontroli. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego I koszalińskiego komisariatu. Będą wyjaśniać, jak doszło do zmiany wskazań drogomierza i kto jest za to odpowiedzialny.

Z kolei Policjanci z Suwałk zatrzymali kierowcę, który nieprzepisowo używał świateł przeciwmgielnych. Po kontroli pojazdu funkcjonariusze odkryli, że pojazd 52-letniego kierowcy ma cofnięty licznik o ponad 300 tysięcy kilometrów.