Otwarcie hoteli wcale nie jest przesądzone. „Nie ma jednomyślności w tym zakresie. Dzisiaj jest mi trudno deklarować wprost, co będzie zakomunikowane” – powiedział rzecznik rządu. W piątek Mateusz Morawiecki przedstawi decyzję o ewentualnym luzowaniu obostrzeń po 14 lutego.

W piątek, po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego rząd przedstawi nowe zasady w sprawie restrykcji. Potwierdził to w rozmowie z „Rzeczpospolitą” rzecznik rządu Piotr Müller.

Przed kilkoma dniami dziennikarze RMF FM ustalili, że w rządzie poważnie rozważany jest wariant polegający na umożliwieniu hotelom wznowienia działalności. Piotr Müller ostudził jednak oczekiwania tych, którzy doniesienia te przyjęli za pewnik. Powiedział, że w temacie hoteli dyskusje nadal trwają i na kilka godzin przed konferencja prasowa nie jest jeszcze w stanie wyrokować, w którym kierunku pójdzie rząd.

– Nie ma jednomyślności w tym zakresie. Dzisiaj jest mi trudno deklarować wprost, co będzie zakomunikowane. Tu nie chodzi tylko o zakażanie się w hotelach, tylko po drodze, gdy jesteśmy w komunikacji, spotykamy się, pomiędzy różnymi województwami osoby się przemieszczają, to był problem, który widzieliśmy w Portugalii, Francji, Wielkiej Brytanii – wyjaśnił.

Pytany o to, czy zniesienie części obostrzeń nie jest przesądzone, rzecznik rządu powiedział: „Sytuacja jest taka, że kierunek zmian nie jest tak oczywisty, jakby to wyglądało jeszcze kilka dni temu”. Zapewnił natomiast, że nie powinniśmy się spodziewać zaostrzania ograniczeń.

– Właśnie dlatego, że patrzymy z ogromnym niepokojem na kwestię zgonów, dlatego zdając sobie sprawę z tego, że sytuacja jest trudna, musimy z ostrożnością podchodzić do zmian w katalogu różnych obostrzeń – tak z kolei mówił mówił szef rządu podczas czwartkowej wizyty w Kielcach.