Rząd PiS znów planuje zabrać pieniądze samorządom. Tym razem ucierpią uzdrowiska, które stracą wpływy z opłat uzdrowiskowych. W skali naszego regionu to może być nawet 50 mln! To skandaliczne, to będą nieracjonalne wydatki – tak marszałek Olgierd Geblewicz komentuje rządowe plany likwidacji opłaty uzdrowiskowej, która dziś pozwala samorządom na polepszanie infrastruktury turystycznej i społecznej.

Według planów rządu PiS, opłatę ma zastąpić turystyczny, który zarządzany centralnie podatek turystyczny, który miałby być przeznaczony na promocję.

– W przypadku Kołobrzegu strata 30 mln zł., to równowartość np. długiego odcinka promenady. Zagarnięcie tych pieniędzy spowoduje niemożność rozwijania uzdrowisk. Pieniądze zabrane samorządom zostaną zmarnotrawione przez rząd PiS. To skandaliczne, to będą nieracjonalne wydatki. Widzieliśmy je już w Polskiej Fundacji Narodowej, której działania zamiast promować Polskę, okazały się kompromitacją – mówi marszałek Olgierd Geblewicz i podkreśla – Tych pieniędzy już nie zobaczymy, to kolejne środki, które są zabierane samorządom.

Olgierd Geblewicz zapowiada wspólny protest z włodarzami zachodniopomorskich uzdrowisk, w tym Świnoujścia, Kołobrzegu, Kamienia Pomorskiego, Połczyna-Zdrój czy Darłowa. „Biała księga regulacji systemu promocji i turystki w Polsce”, tak nazywa się opracowany przez rząd dokument, w myśl którego ma zostać zlikwidowana zbierana przez samorządy opłata miejscowa i uzdrowiskowa. W ich miejsce powstanie podatek turystyczny, którego podziału dokona nowa instytucja – Centralny Fundusz Promocji Turystyki.

Samorządowcy zamierzają wspólnie zaprotestować przeciwko szkodliwej centralizacji i zabieraniu środków na ich rozwój. W przypadku Kołobrzegu wpływy z opłaty uzdrowiskowej sięgają kilkunastu procent wartości całego budżetu. Dzięki tym środkom samorządy realizują niezwykle ważne zadania związane z rozwojem infrastruktury uzdrowiskowej, m.in. budowy promenad, deptaków czy upiększania terenów zielonych.

Urząd Marszałkowski
Województwa Zachodniopomorskiego