Wiceminister infrastruktury Rafał Weber zapewnił, że pandemia koronawirusa nie wpłynęła na tempo prac resortu nad projektem nowelizacji prawa o ruchu drogowym. „Chcemy, by nowe przepisy kodeksu zaczęły obowiązywać w wakacje” – powiedział PAP.

Projekt nowelizacji ustawy prawo o ruchu drogowym zakłada m.in. zatrzymywanie prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h także poza obszarem zabudowanym, ujednolicenie dopuszczalnej prędkości do 50 km/h w obszarze zabudowanym niezależnie od pory dnia, oraz zwiększenie zakresu ochrony pieszego w rejonie przejść dla pieszych.

„Epidemia nie spowolniła naszych prac. Większy wpływ na nie miała ilość różnego rodzaju uwag i propozycji, które do nas spłynęły. Musieliśmy je wszystkie przeanalizować, przygotować odpowiedzi, a jeśli były zasadnie to nanieść poprawki i zmiany. Takich przypadków było kilka. To spowodowało, że czas prac nad ustawą nieco się wydłużył, ale mam nadzieję, że jeszcze w maju będzie ona omawiana w Sejmie” – wyjaśnił.

Wśród najważniejszych proponowanych zmian w prawie o ruchu drogowym wiceminister wskazał nadanie pierwszeństwa pieszym już podczas zbliżania się przez nich do przejścia dla pieszych, obniżenie prędkości pojazdów w godzinach od 23-5 na obszarze zabudowanym z 60 do 50 km/h, a także zatrzymywanie prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h również poza terenem zabudowanym.