Kilka minut po godzinie 11 strażacy z Kamienia Pomorskiego, Dziwnowa oraz dziwnowski SAR zostali postawieni na nogi w związku ze zgłoszeniem dotyczącym paralotni, która miała spaść do morza.  Na miejscu okazało się, że chodzi o kitesurfera, który samodzielnie nie mógł dopłynąć do brzegu.

Wszystko rozegrało się na falochronie od strony Międzywodzia. Spora grupa kitesurferów, korzystająca ze sprzyjających warunków pogodowych zaalarmowała służby o jednym ze swoich kolegów. Mężczyźnie udzielono pomocy w wydostaniu się na brzeg.