Jak się okazuje, w środku nocy, kilka godzin po incydencie związanym z nieudaną próbą odesłania Zespołu Ratownictwa Medycznego z kamieńskiego szpitala po raz kolejny doszło do podobnego wydarzenia! Tym razem jednak odprawiona z kwitkiem załoga Zespołu Ratownictwa Medycznego przetransportowała pacjentkę do szpitala w Gryficach zamiast wzywać policję.

O tej bulwersującej sprawie jako pierwsi informowaliśmy wczoraj. Do jednoimiennego szpitala leczącego pacjentów zakażonych COVID – 19 w Kamieniu Pomorskim przyjechał w środę (3.12) po 21 Zespół Ratownictwa Medycznego. Załoga miała na pokładzie karetki pacjenta zakażonego koronawirusem.

Zespół ratownictwa medycznego uzgadniał z dyspozytorem medycznym miejsce, do którego mogła trafić pacjentka. Podjęto decyzję o przetransportowaniu pacjentki do szpitala w Kamieniu Pomorskim. Decyzję tę podtrzymał także wojewódzki koordynator ratownictwa medycznego. Pomimo tego zespół, który przybył z pacjentką do szpitala w Kamieniu Pomorskim, spotkał się z odmową jej przyjęcia – członkowie zespołu mieli usłyszeć, że brak jest w szpitalu wolnych miejsc. Po pojawieniu się na miejscu funkcjonariuszy policji pacjentka została jednak do szpitala przyjęta – mówi w rozmowie z naszą redakcją Paulina Targaszewska rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. 

W rozmowie z Faktem Sławomir Suchecki, Dyrektor Medyczny odpiera jednak zarzuty.„W związku z dramatycznym brakiem miejsc w Oddziale, lekarz dyżurny na Izbie przyjęć, zatrudniony na co dzień w szpitalu w Gryficach, początkowo podjął decyzję wstrzymującą przyjęcie i skontaktował się telefonicznie z ordynatorem Oddziału. W tym czasie Zespół Ratownictwa Medycznego zgłosił sprawę na policję, jednocześnie wulgarnie odnosząc się do pracowników szpitala. Policja nie interweniowała na żadnym etapie zdarzenia. Lekarz dyżurujący po kontakcie telefonicznym z ordynatorem Oddziału podjął decyzję o przyjęciu chorej, ale do Oddziału Obserwacyjno-Izolacyjnego”

Co ciekawe, policja potwierdza, że takie zdarzenie miało miejsce. Potrzebę interwencji zgłosił zespół ratownictwa medycznego. Jak dodaje rzecznik, dopiero ten fakt przekonał panią doktor, by przyjęła pacjenta. Gdy patrol dotarł na miejsce, karetka była już pusta i dezynfekowana.

Na tym jednak nie koniec! Jak udało nam się ustalić, w czwartek (4.12) kilkanaście minut po godzinie 1 w nocy – czyli już po feralnym zdarzeniu i wcześniejszym zawiadomieniu policji przed szpitalem pojawiła się kolejna karetka tym razem z pacjentką przebywającą na kwarantannie – bez potwierdzonego wówczas jeszcze zakażenia koronawirusem.

Zespół ten podjął próbę przekazania pacjentki w szpitalu w Kamieniu Pomorskim, jednak pacjentki w tymże szpitalu nie udało się przekazać, dlatego została przetransportowana do szpitala w Gryficach – dodaje rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.