Największa flaga narodowa zawisła w sobotę na cokole latarni morskiej w Świnoujściu. Waży prawie 100 kilogramów i ma ponad 400 metrów kwadratowych. Biało-czerwona flaga była szyta przez ponad tydzień w jednej z pracowni krawieckich. Na latarnię morską wciągali ją alpiniści za pomocą specjalnego zespołu lin.

Pod latarnią morską zgromadziło się kilkunastu ciekawskich, chcących zobaczyć moment ponoszenia flagi na własne oczy.  – Co roku obawiamy się, aby wiatr nie pokrzyżował nam planów. Udało się. Flaga będzie powiewać do wieczora. Na najwyższej latarni morskiej w Europie wygląda majestatycznie. Mamy najpiękniejszą flagę narodową na świecie – podkreśla Piotr Piwowarczyk ze Stowarzyszenia Miłośników Latarń Morskich.

W operację podnoszenia flagi na latarni morskiej zaangażowanych było kilkadziesiąt osób: krawcowe, harcerze, latarnicy, wolontariusze i alpiniści.  – Zadanie może wydawać się proste, ale w rzeczywistości takie nie jest. Największą przeszkodą jest wiatr. Nie może być ani za silny, ani za słaby. Flaga jest jak gigantyczny żagiel, na który działa potężna siła. Trzeba być bardzo ostrożnym przy jej podnoszeniu. Byliśmy podzieleni na dwie grupy. Część stała na dolnym tarasie, a reszta na szczycie i wciągała liny. Cieszę się, że w tym roku po raz kolejny się nam udało i „biało-czerwona” cieszy oko– mówi Norbert Martynik z Klubu Wysokogórskiego „Watra”.
O latarni morskiej w Świnoujściu: Wybudowana w latach  1854- 1857. Jest najwyższą ceglaną latarnią morską udostępnioną do zwiedzania na świecie. Ma 68 metrów, na jej szczyt prowadzi 308 schodów. Położona jest w Świnoujściu w Polsce. Wieża latarni jest zbudowana z ceramicznej cegły. Od strony północnej i południowej przylegają do niej dwukondygnacyjne budynki z czerwonej cegły, w których mieszczą się urządzenia radiolatarni oraz pomieszczenia dla obsługi. Kiedyś w budynkach mieszkali latarnicy z rodzinami, dbając o to, aby latarnia nigdy nie zgasła. W laternie jako źródło światła zainstalowano aparat Fresnela I klasy.