To jedna z tych historii, pokazująca absurdy rzekomo sprawnie działającego systemu. 74 – letni mieszkaniec Dargobądza zdecydował się zapisać na szczepienie przeciwko koronawirusowi. Kiedy dostał odpowiedź, poinformowano go, że ma się stawić w położonym ponad 870 km dalej Rzeszowie.

– Zobaczyłem materiał, gdzie pewna pani musi się pofatygować na szczepienie do miejscowości odległej o około 600 kilometrów. Mój przypadek jest bardziej drastyczny. Otóż mam 74 lata, a punkt szczepień oddalony jest ode mnie o około 850 kilometrów – mówi mężczyzna w rozmowie z reporterem TVN24.

Sprawę relacjonuje TVN24, do którego zgłosił się mężczyzna. Materiał WIDEO możecie Państwo obejrzeć, po kliknięciu na zdjęcie główne artykułu.