Do groźnego wypadku doszło w świnoujskim porcie. Mężczyzna pracujący na statku „Alizee” wpadł do ładowni. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pilot lądował na jednostce.

– Otrzymaliśmy zgłoszenie o mężczyźnie, który spadł z wysokości około 7 metrów. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu poszkodowanego i przekazaniu go załodze śmigłowca. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna miał obrażenia barku – mówi kpt. Marcin Kubas ze świnoujskiej straży pożarnej.

Do zdarzenia doszło we wtorek po południu w świnoujskim porcie. Aby skrócić czas transportu pacjenta do szpitala i nie narażać go, pilot śmigłowca ratunkowego postanowił lądować najbliżej wypadku. Maszyną posadził bezpośrednio na statku.

W akcji brały udział dwa zastępy straży pożarnej, straż graniczna, policja oraz śmigłowiec LPR.