Oni każdego dnia tańczą ze śmiercią w walce o życie – Twoje i moje. Jestem dumny, że chociaż przez jakiś czas mogłem być z nimi – mówi ksiądz Leszek Tokarzewski, który zdecydował się odwiedzić kamieński szpital oraz pracujący w nim personel i napotkanych ratowników medycznych. 

Lubię adrenalinę i życie na krawędzi, ale oni są jak ,, kamikadze”, odziani w czerwone skafandry z napisem Ratownictwo Medyczne. Bez wahania ruszają z pomocą wszędzie tam gdzie człowiek wzywa pomocy. Pełnią dyżury po 24 godziny na dobę, by potem chwilę odpocząć, i znów ruszają do boju tańcząc ze śmiercią – mówi ks. Leszek Tokarzewski – Ubrane w białe kitle z delikatnie skrywanym uśmiechem pod maseczką witają życzliwie każdego przychodzącego ze słowami: to co temperaturkę mierzymy i do boju? Odpowiedziałem zatem: po to tu jestem. I się działo. Dan Brown w jednej, ze swoich wypowiedzi stwierdził: ,, jedna forma zarazy przenosi się szybciej od wirusa – strach”. Jedną z najstarszych i najsilniejszych ludzkich emocji jest strach. Czasem działa on na naszą korzyść, że nawet w niektórych sytuacjach zagrożenia może uratować nam życie. Ale może też być naszym najgorszym wrogiem. Nasze obawy, leki mogą powstrzymywać nas od działania, pomocy, realizacji marzeń. Zatem szkoda trwonić siły na strach, by kiedyś z dumą powiedzieć za Paulo Coelho „Lękam się śmierci, ale bardziej boję się zmarnować życie”,  życie na krawędzi – dodaje Kapłan.