Rząd przymierza się do wydłużenia nauki zdalnej dla uczniów. Szkoły miałyby być zamknięte, aż do końca przerwy świąteczno-noworocznej. Ostatecznej decyzji jeszcze nie ma, ale taki plan jest w tej chwili najmocniej rozważany przez ministrów.

W ciągu najbliższych dni premier ma ogłosić, że szkoły, licea i uniwersytety – poza drobnymi wyjątkami – pozostają zamknięte do pierwszego noworocznego poniedziałku, czyli do 4 stycznia albo aż do 7 stycznia – czyli otwarte zostałyby po święcie Trzech Króli.

Wszystko zależy od tego, jak zmieniać się będzie liczba zakażeń. Na razie jest ona na tyle wysoka, że rząd nie chce ryzykować.