Od 1 lutego możliwe jest luzowanie ograniczeń gospodarczych. Szef rządu zapowiedział to na konferencji prasowej. Najpierw miałyby zostać otwarte sklepy w galeriach handlowych oraz częściowo hotele. Rząd myśli także o otwarciu restauracji i siłowni: raczej nie od 1 lutego, ale 2-3 tygodnie później. Za tydzień rząd i sanepid mają o tym rozmawiać z przedsiębiorcami.

Morawiecki zaznaczył jednak, że luzowanie restrykcji zależy nie tylko od poziomu zakażeń, zgonów czy dostępności łóżek covidowych. Nowa mutacja wirusa, która się pojawiła, jest na tyle niewiadomą, że dziś musimy zachować daleko idącą pokorę wobec potencjalnych scenariuszy – stwierdził premier. Sytuacja może się pogorszyć za tydzień i wtedy trzeba będzie obostrzenia jeszcze jakiś czasu utrzymywać – zaznaczył.

Według premiera pomoc, która „już dzisiaj idzie coraz szerszym strumieniem do branży gastronomicznej, turystycznej, hotelarskiej, szkoleniowej, wystawienniczej” pozwoli przetrwać przedsiębiorcom ten najtrudniejszy czas. Będziemy oczywiście myśleć o kolejnych instrumentach – zapowiedział.

Szef rządu powiedział, że wiele firm zostało zwolnionych ze składek ZUS, „działa postojowe, program bezzwrotnych dotacji do 5 tys. zł i wiele innych instrumentów jest dzisiaj w praktycznym działaniu”.

Premier podkreślił, że odmrażanie gospodarki jest limitowane programem szczepień, dostępnością szczepionek. To jest to wąskie gardło – wskazał. Dodał, że rząd ma sygnały, że od marca lub kwietnia będzie większa liczba dawek – „ale to się pewnie potwierdzi w ciągu tygodnia, dwóch”.