Jest reakcja dyrektor Ośrodka Zdrowia w Golczewie. Jak argumentuje Andrzej Radecki, wg. informacji uzyskanych od pracowników SPZOZ w Golczewie nikt osobiście nie zgłosił do placówki zaistniałej sytuacji. 

Wszystko rozegrało się po godzinie 10. Wtedy to mężczyzna pracujący przy obsłudze śmieciarki stracił przytomność, doznając urazów przy upadku. – To po prostu skandal, nikt nie chciał przyjść i pomoc temu człowiekowi więc wezwaliśmy karetkę – mówi jeden z naszych Czytelników. Chodzi o zdarzenie, które miało miejsce około godz. przy ulicy Zwyciestwa w Golczewie. – Co by było gdyby ten człowiek zmarł na ulicy? – dopytuje nie kryjąc swojego oburzenia nasz Czytelnik.

Na miejscu pojawił się Zespół Ratownictwa Medycznego z Przybiernowa. – Zgłoszenie dotyczyło 49-letniego mężczyzny, który zasłabł i upadając doznał urazu głowy. Na miejsce został wysłany zespół ratownictwa medycznego z Przybiernowa, który zabezpieczył pacjenta i przetransportował go do szpitala – mówi Paulina Targaszewska, rzecznik WSPR.

Dlaczego do mężczyzny nie przyszedł nikt z ośrodka? Jak tłumaczy dyrektor Andrzej Radecki, nikt osobiście nie zgłosił się do SPZOZ w związku z zaistniałą sytuacją. 

Było zgłoszenie telefoniczne od anonimowej osoby, że przy „Starej ciuch-budzie” jest osoba wymagająca pomocy, że jest już wezwana karetka pogotowia ratunkowego i że prosi o pomoc. Określenie „stara ciuch buda” jest określeniem mało precyzyjnym tym bardziej, że w ostatnim czasie na terenie Golczewa było kilka miejsc gdzie sprzedawano odzież używana. Jak sądzę o takie miejsce chodziło dzwoniącemu. Dzwoniący uzyskał informację że jeden z lekarzy obecnie zajmuje się pacjentką w przychodni a drugi jest na terenie Golczewa w drodze na wizytę domową i że zostanie mu przekazana ta informacja. Lekarz ten został natychmiast powiadomiony, powiadomiono także będąca na terenie Golczewa pielęgniarkę środowiskowo – rodzinną wg informacji uzyskanych od tych osób oboje bezzwłocznie udali się celem udzielenia pomocy, niestety brak dokładnego określenia miejsca zdarzanie spowodował że udali się w inne miejsce gdzie kiedyś mieściła się „ciuch buda” przy ul Niepodległości. Kiedy pieszo dotarli do właściwego miejsca zdarzenia, na ulicy Zwycięstwa osobą wymagającą pomocy zajmował się już zespół ratownictwa medycznegoinformuje Andrzej Radecki, Dyrektor SPZOZ w Golczewie.