W sobotę 23 maja o zdarzeniu w pobliżu brzegu w Dziwnowie poinformował jego uczestnik tuż przed godziną czwartą nad ranem, dzwoniąc do Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Szczecinie. Mężczyzna alarmował, że wraz z kolegą wpadli do wody i znajdują się aktualnie około 300 metrów od brzegu na wysokości promenady dziwnowskiej.

Informacja została przekazana do MRCK w Gdyni, którego inspektorzy nawiązali kontakt z osobą zgłaszającą i ustalili, że rzeczywiście dwaj mężczyźni wpadli do wody z… jednej deski typu SUP. Co gorsza obaj poszkodowani ubrani byli tylko w dresy i nie posiadali kamizelek, a bateria w telefonie jest już prawie całkiem rozładowana.

Do akcji skierowana została łódź ratownicza z BSR Dziwnów, która dotarła na miejsce o godzinie 4.10 i zastała mężczyzn, oczekujących na pomoc już na brzegu. Ratownicy zabezpieczyli poszkodowanych w pojeździe ratowniczym, który dotarł na miejsce kilka minut później, a następnie o godzinie 4.45  przekazali ich Zespołowi Ratownictwa Medycznego w stanie lekkiego wychłodzenia.