Mateusz Morawiecki zapowiedział pomoc dla „wsi dotkniętych niesprawiedliwością polskiej transformacji”. Co to oznacza? Na pewno powrotu PGR-ów nie będzie, mimo wcześniejszych zapowiedzi. Za to byli rolnicy mogą liczyć na docieplenie bloku, a czasem nawet na nowe mieszkanie.

Jak więc będzie wyglądała pomoc dla wsi, które niegdyś żyły z państwowych gospodarstw? Rzecznik rządu Piotr Müller tłumaczył, że samorządy będą mogły zgłaszać zapotrzebowanie na nowe inwestycje. A rozdzielał je będzie prawdopodobnie nowy fundusz. Kiedy powstanie? Ma się to stać „niebawem”, prawdopodobnie jeszcze w tym roku.

Na co będą szły środki? Rzecznik rządu nie wskazuje tu głównego celu – pieniądze mają po prostu trafiać na te inwestycje, które będą akurat potrzebne w danej wsi czy gminie. – Chodzi przede wszystkim o „małą architekturę”. Czyli na przykład o docieplenia bloków czy ich remonty. Rolnicy, którzy żyli niegdyś z PGR-ów, żyją często w naprawdę fatalnych warunkach – słyszymy od osoby, która jest zaangażowana w projekt.

Jak dodaje, czasem może się jednak okazać, że kluczowa dla danej gminy będzie na przykład budowa nowej drogi czy żłobka – wtedy pieniądze z nowego funduszu mogą pójść właśnie na ten cel.

Czasem remonty bloków mogą się jednak nie opłacać, bo niektóre z nich są w fatalnym stanie. Być może w takich przypadkach będą budowane od nowa osiedla dla byłych pracowników PGR-ów i dla innych mieszkańców takich miejscowości. Pierwsze takie bloki już wybudował koszaliński oddział Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w zachodniopomorskim Tychowie. Niebawem mają się do nich wprowadzić pierwsze osoby.