– Wystarczył tylko moment, aby ktoś porysował moje auto – żali się w rozmowie z naszą redakcję jeden z Czytelników. Chodzi o parkingi na osiedlu przy ulicy Słowackiego, tutaj jak dodaje pan Adrian, walka o miejsce trwa cały czas.

Jak mówi jeden z naszych Czytelników, niektórzy czatują w oknach, żeby tylko przeparkować swoje auto kiedy zwolni się miejsce. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie dochodziły przy tym do aktów wandalizmu.

– Moje auto ucierpiało, bo miałem nieszczęście zaparkować je w miejscu, które upatrzył sobie jeden z lokatorów. Podejrzewam, że nie byłem jedyny – dodaje pan Adrian.

Wy też spotkaliście się z podobnymi przypadkami?